
Walentynki na co dzień
Turkish folk, orchestral, synthwave, romantic, duet male - female

Walentynki na co dzień
Turkish folk, orchestral, synthwave, romantic, duet male - female
Lyrics
Tekst: Zenon Greinert
------------------------------------
Intro electro
Wiem – nie lubisz Walentynek
Niepotrzebne takie święto,
Ja dokładnie znam przyczynę:
Nią codzienności objętość.
Na nic są naręcza kwiatów
Gdy miłość usycha co dzień,
Choć raz w roku jest bogato
Serce w lodówkowym chłodzie.
Un bouquet de fleurs ne sert à rien
Quand l'amour se fane chaque jour,
Même si une fois par an, c'est riche
Le cœur se refroidit dans le réfrigérateur.
Przecież to nie żadna sztuka
Robić wtedy jakiś pokaz,
W szarych dniach czułości szukaj
Trzeba z niej nie spuszczać oka.
Na nic są naręcza kwiatów
Gdy miłość usycha co dzień,
Choć raz w roku jest bogato
Serce w lodówkowym chłodzie.
Un bouquet de fleurs ne sert à rien
Quand l'amour se fane chaque jour,
Même si une fois par an, c'est riche
Le cœur se refroidit dans le réfrigérateur.
W złych, czy dobrych życia chwilach
Daruj częściej miłe słowo,
A uśmiech – dobroci mila
Trudnym pomoże rozmowom.
Na nic są naręcza kwiatów
Gdy miłość usycha co dzień,
Choć raz w roku jest bogato
Serce w lodówkowym chłodzie.
Un bouquet de fleurs ne sert à rien
Quand l'amour se fane chaque jour,
Même si une fois par an, c'est riche
Le cœur se refroidit dans le réfrigérateur.
Kiedy chcesz drugiej osobie
Złożyć ze szczęścia ofiarę,
Wyrwij się z oschłości objęć
Miłość zostanie sztandarem.
