
SunoKoń
An energetic, anthemic, and slightly sarcastic Polish rock track in the style of 80s bands like Perfect's or Lady Pank's. The song is a humorous anthem of resignation about giving up the frustrating fight with an AI music generator. It's driven by a classic, catchy, power-chord guitar riff, a solid rock drum beat, and a driving bassline. The male vocal is charismatic, slightly raw, and full of rebellious energy mixed with weary acceptance. The chorus is a massive, powerful sing-along.

SunoKoń
An energetic, anthemic, and slightly sarcastic Polish rock track in the style of 80s bands like Perfect's or Lady Pank's. The song is a humorous anthem of resignation about giving up the frustrating fight with an AI music generator. It's driven by a classic, catchy, power-chord guitar riff, a solid rock drum beat, and a driving bassline. The male vocal is charismatic, slightly raw, and full of rebellious energy mixed with weary acceptance. The chorus is a massive, powerful sing-along.
Lyrics
Siedzę przed ekranem, piszę prompty godzinami
"Zrób mi rock", "dodaj blues", "niech to gra jak z gitarami"
Kombinuję, zmieniam, poprawiam co drugie słowo
A ona mi wypluwa coś, co brzmi tak samo znowu
I pomyślałem sobie – co my tutaj robimy właściwie?
Prawdziwi muzycy tracą robotę, a my myślimy że to OK?
Gitary stoją w kątach, sale prób świecą pustką
Bo teraz każdy kliknie i myśli, że jest artystą
Walczyłem z tym programem jak Don Kichot z wiatrakami
Ale teraz widzę – że jestem po prostu frajerem?
Bo nie ma sensu kopać się z koniem
Który tratuje ludzi grających naprawdę, takich z krwi i kości
Klikam sobie w ekran, a gdzieś ktoś traci pracę
I nagle przestaje być śmiesznie, kurczę, ta zabawa...
Ta zabawa...
Pamiętam kolegę, co ćwiczył na gitarze latami
Odciski na palcach, ćwiczenia całymi nocami
Teraz pakuje sprzęt, bo nikt nie płaci za koncerty
"Po co nam ty, skoro komputer nagra to szybciej i pewniej?"
Kiedyś żeby nagrać płytę, potrzeba było studia
Inżynier dźwięku, producent – cała ekipa, ludzie!
Teraz ja tu sam, wpisuję teksty w aplikację
I dostaję w pięć minut to, na co ktoś pracował życie całe!?
Myślałem, że to przyszłość, że technologia jest fajna
Ale chyba coś tu gubimy – coś ważnego, prawda?
Bo nie ma sensu kopać się z koniem
Który tratuje ludzi grających naprawdę, takich z krwi i kości
Klikam sobie w ekran, a gdzieś ktoś traci pracę
I nagle przestaje być śmiesznie, kurczę, ta zabawa...
Ta zabawa...
Dziadek mówił mi zawsze: "Prawdziwa sztuka boli"
Trzeba się napocić, nauczyć, przejść przez szkołę
A ja tu siedzę wygodnie, generuję, klikam, tworzę
Czy to w ogóle tworzenie? Czy tylko udaję, że mogę?
Ile talentów zginie, bo nikt nie będzie płacił?
Ile marzeń się skończy, bo "ejaj robi to taniej"?
Śmiejemy się z promptów, bawimy się jak dzieci
A za chwilę obudzimy się – i nie będzie już muzyki na świecie...
Bo nie ma sensu kopać się z koniem
Który tratuje ludzi grających naprawdę, takich z krwi i kości
Klikam sobie w ekran, a gdzieś ktoś traci pracę
I nagle przestaje być śmiesznie, kurczę?Czy jest już za późno...
Za późno...
Idę na piwo...
Z kumplami z kapeli...
Póki jeszcze grają...
Póki jeszcze można...
