
LINIE ŻYCIA
unplugged 70s rock ballad; fingerstyle steel/nylon acoustics carry the rhythm, warm piano leads, subtle legato strings for glue; roomy, tape-softened kit with brushes and low tom swells; melodic, woody bass; intimate, breath-forward vocal that blooms to stacked harmonies in choruses; keep dynamics organic—Intro sparse (piano+strings), Verses add light acoustic arps, tom swells + steady kick lift into refrains; Choruses hit wide but fully acoustic: strummed doubles, octave guitar fills, plate-reverb beds, soaring violin lines; Solo I: twin-lead acoustic tercje, touch of slide, end unison w/ strings; short Bridge build on tom-lifts then a tighter drop-in; Solo II: hotter call-and-response on twin acoustics (tremolo-picking, whole-step bends) resolving into harmony; Coda: reflective orchestral reprise, sustained strings and final guitar harmonic

LINIE ŻYCIA
unplugged 70s rock ballad; fingerstyle steel/nylon acoustics carry the rhythm, warm piano leads, subtle legato strings for glue; roomy, tape-softened kit with brushes and low tom swells; melodic, woody bass; intimate, breath-forward vocal that blooms to stacked harmonies in choruses; keep dynamics organic—Intro sparse (piano+strings), Verses add light acoustic arps, tom swells + steady kick lift into refrains; Choruses hit wide but fully acoustic: strummed doubles, octave guitar fills, plate-reverb beds, soaring violin lines; Solo I: twin-lead acoustic tercje, touch of slide, end unison w/ strings; short Bridge build on tom-lifts then a tighter drop-in; Solo II: hotter call-and-response on twin acoustics (tremolo-picking, whole-step bends) resolving into harmony; Coda: reflective orchestral reprise, sustained strings and final guitar harmonic
Lyrics
W lustrze widzę wzrok, co zbyt wiele już wie
W każdą linię na twarzy historia wpisana
Czasem budzę się w nocy i pytam co chcę
Czy ta droga nie jest czasem przegrana
Kiedyś świat był za mały i obietnic pełen
Dzisiaj cenię ciszę i własne spełnienie
Nie szukam już racji w słowach namiętnych
Bo to co najgorsze – przeżyłem, jak mogłem
To jest ten czas, mojego życia siła
Bilans zysków i strat, który w sobie noszę
Życie na słońce i mróz mnie wystawiało
Nie o litość, lecz o spokój dzisiaj proszę
( lecz o spokój dzisiaj proszę).
Pamiętam te twarze, co znikły za rogiem
I te bitwy o nic, co krew nam psuły
Dziś nie muszę już być dla nikogo Bogiem
Wystarczy, że jestem dla kogoś czuły
To jest ten czas, mojego życia siła
Bilans zysków i strat, który w sobie noszę
Życie na słońce i mróz mnie wystawiało
Nie o litość, lecz o spokój dzisiaj proszę
( lecz o spokój dzisiaj proszę)
W lustrze widzę twarz, co zbyt wiele już wie
I nie zmienię w niej ani jednej linii
Nie zmienię i już...
Bo w nich się... moi bliscy skryli
I moi przyjaciele którzy ze mną byli.
To jest ten czas, mojego życia siła
Bilans zysków i strat, który w sobie noszę
Życie na słońce i mróz mnie wystawiało
Nie o litość, lecz o spokój dzisiaj proszę
( lecz o spokój dzisiaj proszę)
lecz o spokój dzisiaj ..........proszę
