
Nie zabijaj imprezy
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Li·2:53

2:53
Nie zabijaj imprezy
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Creator: LiRelease Date: July 18, 2025
Lyrics
Refren
Ty tracisz ten vibe – to nic
Nie zabijaj tej imprezy, jest git
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Gasną światła, to nie film
Nie zabijaj tej magii, nie zabijaj dream
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Zwrotka 1
Polewam, bo nie chcę dziś czuć
Twoje spojrzenie już nie ma słów
Belgijska noc, na zewnątrz deszcz
A w środku burza – i nikt nie wie, gdzie sens
Mówiłaś: „zmień się”, ja: „nie wiem jak”
Myślisz o premii, nie ruszasz nawet palcem, fakt
Kochasz wolność, ale tylko na Insta
W realu masz strach, który pęta ci skrypta
Dość mam gestów, co znaczą „nie wracaj”
Dość słów na wiatr, które lecą bez płaczu
Nie zabijaj tego vibe’u, nie dziś
Daj mi uciec, zanim runie mi świat jak blitz
Refren
Ty tracisz ten vibe – to nic
Nie zabijaj tej imprezy, jest git
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Ty gasisz ten vibe – ja płynę jak dym
Tu nie chodzi o flesze, lecz żeby był chill
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej magii – bo znika jak film
Zwrotka 2
Nie potrzebuję już jeść – wystarczy vibe
Tyle wziąłem z życia, że czuję się high
Zakochałem się znów, nie wiem w kim
Bo skończył się kush, i wszystko jest film
Każdy twój ruch jak slow motion z bólem
Nie mów nic więcej, to niepotrzebne w ogóle
Pisałem te wersy sam, dziewiętnaście razy
Każda to spowiedź – teraz stawiam świat na krawędzi
Spotkałem ją we Włoszech – miała oczy jak rany
Ale mówiła: "to nie dla mnie, ty jesteś z dramy"
Więc tańczę znów, choć nie czuję już nóg
W kieliszku mam serce, w głośniku mam ból
Refren (emocjonalny, z fade-out vibe)
Ty tracisz ten vibe – to nic
Nie zabijaj tej imprezy, jest git
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Nie zabijaj tej nocy, nie zabijaj mnie
Nie zabijaj tej wersji, co w tańcu się tli
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej magii – to nic
Ty tracisz ten vibe – to nic
Nie zabijaj tej imprezy, jest git
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Gasną światła, to nie film
Nie zabijaj tej magii, nie zabijaj dream
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Zwrotka 1
Polewam, bo nie chcę dziś czuć
Twoje spojrzenie już nie ma słów
Belgijska noc, na zewnątrz deszcz
A w środku burza – i nikt nie wie, gdzie sens
Mówiłaś: „zmień się”, ja: „nie wiem jak”
Myślisz o premii, nie ruszasz nawet palcem, fakt
Kochasz wolność, ale tylko na Insta
W realu masz strach, który pęta ci skrypta
Dość mam gestów, co znaczą „nie wracaj”
Dość słów na wiatr, które lecą bez płaczu
Nie zabijaj tego vibe’u, nie dziś
Daj mi uciec, zanim runie mi świat jak blitz
Refren
Ty tracisz ten vibe – to nic
Nie zabijaj tej imprezy, jest git
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Ty gasisz ten vibe – ja płynę jak dym
Tu nie chodzi o flesze, lecz żeby był chill
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej magii – bo znika jak film
Zwrotka 2
Nie potrzebuję już jeść – wystarczy vibe
Tyle wziąłem z życia, że czuję się high
Zakochałem się znów, nie wiem w kim
Bo skończył się kush, i wszystko jest film
Każdy twój ruch jak slow motion z bólem
Nie mów nic więcej, to niepotrzebne w ogóle
Pisałem te wersy sam, dziewiętnaście razy
Każda to spowiedź – teraz stawiam świat na krawędzi
Spotkałem ją we Włoszech – miała oczy jak rany
Ale mówiła: "to nie dla mnie, ty jesteś z dramy"
Więc tańczę znów, choć nie czuję już nóg
W kieliszku mam serce, w głośniku mam ból
Refren (emocjonalny, z fade-out vibe)
Ty tracisz ten vibe – to nic
Nie zabijaj tej imprezy, jest git
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej imprezy – to nic
Nie zabijaj tej nocy, nie zabijaj mnie
Nie zabijaj tej wersji, co w tańcu się tli
Nie zabijaj – nie zabijaj
Nie zabijaj tej magii – to nic
