
Jaś, syn ulicy Jaś (Remastered)
ballada folklor słowiański głos męski skrzypce orkiestra symfoniczna

Jaś, syn ulicy Jaś (Remastered)
ballada folklor słowiański głos męski skrzypce orkiestra symfoniczna
Lyrics
Gdy Ząbkowska śpi, Jaś ulicy syn
Na robotę wychodzi jak co dzień.
Ma w kieszeni nóż, ten opryszków król,
Hazardzista, zbój, zuchwały złodziej.
chorus
Jaś, syn ulicy, Jaś.
Już na niego prycza w kiciu czeka,
Ale póki co, wyrusza na łów,
Gdy go spotkasz, nie leń się, uciekaj.
werset
Jego dziewczę ma rogatą duszę,
Szuka fartu pośród życia burz.
Tańczy, śpiewa ma uroczy uśmiech,
Gdzieś ją nosi niespokojny duch.
Gdy ich znudzą Krupówki i narty,
Wnet ruszają po kasynach grać,
Idą z dymem zrabowane fanty
I znów nuda sączy w dusze jad.
chorus
Jaś, syn ulicy, Jaś,
Już na niego prycza w kiciu czeka,
Ale póki co, wyrusza na łów,
Gdy go spotkasz, nie leń się, uciekaj.
werset 3
Nocką jasną, księżycową, cichą,
Wieźli z włamu jeszcze ciepły łup.
Gwiazdy słodko szumiały nad głową,
On jej miłość wyznawał po grób.
Haniu, Haniu dobrze jest mi z tobą,
Jesteś piękna jak o szczęściu sen,
Kochasz wolność, zawsze jesteś sobą,
Z tobą hulać i rabować chcę.
chorus
Jaś, syn ulicy, Jaś,
Już na niego prycza w kiciu czeka,
Ale póki co, wyrusza na łów,
Gdy go spotkasz, nie leń się, uciekaj.
werset 4
Spełniają się marzenia wyśnione,
Jaś planuje wielki skok na bank,
Spluwy, maski i wór na mamonę.
Już czekają pora grać wa bank.
Skok się udał z piskiem rusza bryka,
Wór mamony wydał głuchy jęk,
A przed nimi Azja, Ameryka,
Będą hulać aż szmal skończy się.
chorus
Jaś, syn ulicy, Jaś,
Już na niego prycza w kiciu czeka,
Ale póki co, zrobił piękny skok,
Gdy go spotkasz ukłoń się, nie zwlekaj.
Gry go spotkasz ukłoń się, nie zwlekaj.
Ukłon się nie zwlekaj.
