
Jania i Józef
heartfelt, storytelling, folk

Jania i Józef
heartfelt, storytelling, folk
Lyrics
Verse
Jania i Józef w chacie swej
W Trzebosi dolnej co dnia żyli hej
Dzieci gromada serce ciepłe
Do stołu siadali
Dzień nie był senny
Chorus
Robert Marzenka Mirek Dorotka
Śmiech i marzenia w izbie malutka
Tam gdzie miłość rośnie w kątach izby
Matka z ojcem jak dwa filary żywot krzepły
Verse 2
Chleb pachniał w piecu a marzeń stos
Nad łąką mgła budziła krok
Jania ubrana w fartuch haftowany
Józef za płotem w ciszy spoglądał na plany
Chorus
Robert Marzenka Mirek Dorotka
Śmiech i marzenia w izbie malutka
Tam gdzie miłość rośnie w kątach izby
Matka z ojcem jak dwa filary żywot krzepły
Bridge
Dzień za dniem mijał las szumiał
Trzeboska dolna serca ukołysał
Wschodził księżyc wśród lisich ścieżek
Ich prosty byt w pieśni się mieścił
Verse 3
Czas jak rzeka kręty bieg
Rodzinne miejsce nie zmieni się w rzecz
Jania i Józef spójrz co stworzyli
Dom pełen miłości w historiach ukryty
