MusicMint AI Music Generator Logo
MusicMint

cyrk

Polish Ska Punk, Upbeat Rock, Brass Section, Trumpets, Fast Tempo, Energetic Male Vocals, Party Rock. Vibe: Chaotic fun, frantic office atmosphere, catchy chorus, rhythmic verses. Reference: Like bands "Big Cyc" or "Kult" (fast songs).

WZŁ Music·3:44

Lyrics

​(Intro – Szybka perkusja, wchodzi mocny bas i wesoła, ale agresywna trąbka)

​(Zwrotka 1: Roman – Szef Produkcji)

Czerwony kierunkowskaz błyska na wjeździe,

To Roman w BMW, znany w całym mieście.

Koszula łososiowa, guzik na luzie,

Znowu "wakacyjny Romek" śmieje nam się w buzie.

Wchodzi na halę, dymem zaciąga,

Widzi ten schemat i mina mu ciąga:

"Tam babol na babolu! Błąd błęda pogania!

To nie hop-siup w jajko, dosyć gadania!"

Ma ksywkę Xiaomi, bo tnie te koszta,

Dla niego jakość to sprawa jest prosta.

"Dla mnie gan cy gal" – rzuca niedbale,

I znów robi dym na całej naszej hali!

​(Refren – Szybko, melodyjnie, wszyscy razem)

Czy Pan to popełnił?! Czy Pan podpisał?!

Ten termin wczorajszy nam wszystkim tu zwisał!

Bo to jest elektronika, walka i stres,

Tu Julian już klęknął, tu kończy się kres!

Od rana do nocy, czy słońce, czy bal,

Dla nas to wszystko to – GAN CY GAL!

​(Zwrotka 2: Pan Leszek – Król Zakupów)

A w dziale zakupów telefon wciąż dzwoni,

To Leszek z korbo-jebami po części goni.

Mouser czy Elfa – on w sieci buszuje,

"Zderzyć się z czołgiem" – tak dzisiaj się czuje.

Potylica pulsuje, morfina by się zdała,

Pyta: "Czy Pan jest pojebany?" – a firma oniemiała.

Nagle krzyk słychać: "Mam Pana! Gitara!"

Wyrwał to spod ziemi, choć marna w tym wiara.

"Co oni, zupę z tego gotują?" – pyta zdziwiony,

Pan Leszek – bohater, choć wciąż wkurzony.

​(Refren – Szybko, melodyjnie)

Czy Pan to popełnił?! Czy Pan podpisał?!

Ten termin wczorajszy nam wszystkim tu zwisał!

Bo to jest elektronika, walka i stres,

Tu Julian już klęknął, tu kończy się kres!

Od rana do nocy, czy słońce, czy bal,

Dla nas to wszystko to – GAN CY GAL!

​(Solo – Gitara elektryczna walczy z trąbką)

​(Zwrotka 3: Andrzej "Słoń" – Projektant z Bunkra)

W głębi biura, gdzie słońce nie świeci,

Siedzi Słoń Andrzej, co nie lubi dzieci.

Oczy głęboko, sok z porzeczki w dłoni,

Przed robotą L4 go najlepiej chroni.

"Problem nie polega na tym" – mruczy pod nosem,

Gdy patrzy na projekt z wisielczym losem.

Sam ciągnie Wisłę, Narew i Pilicę,

Lecz Rafał to debil – przekracza granicę.

"Spóźnimy się jakraz" – nawigacja wieszczy,

A Słoń tylko patrzy i zęby tam szczerzy.

​(Bridge – Zwolnienie, tylko bas i wokal)

Jeden chce tanio, jak z chińskiego straganu,

Drugi chce części z drugiego oceanu,

Trzeci chce urlop i święty spokój...

A my tu robimy ten elektroniczny pokój!

​(Refren – Wybuch energii na koniec!)

Czy Pan to popełnił?! Czy Pan podpisał?!

Ten termin wczorajszy nam wszystkim tu zwisał!

Bo to jest elektronika, walka i stres,

Tu Julian już klęknął, tu kończy się kres!

Od rana do nocy, czy słońce, czy bal,

Dla nas to wszystko to – GAN CY GAL!

GAN! CY! GAL!

Like this song? Create something similar

Related AI Music Generators