
Niepewność
Polish art song, romantic period chamber music, intimate lieder style, C major-Am-F-G progressions, 4/4 with rubato, 60-70 BPM, classical dynamics (pp-ff) Vocal: Warm soprano/mezzo-soprano, delicate and melodious, gentle natural vibrato, conversational yet lyrical, tender romantic quality, silky smooth legato lines, intimate phrasing with subtle rubato, feminine grace and sensitivity, crystal-clear diction, floating ethereal tone Piano: Romantic accompaniment patterns, Chopin-influenced arpeggios, supporting harmonies, occasional melodic doubling, pedal sustain for atmosphere Violin: Classical position, expressive bowing, dolce passages, sul ponticello for mystery, harmonics in soft sections, soaring melodic lines in forte Cello: Rich low register, cantabile when leading melody, pizzicato for rhythmic accent, tremolo for tension, glissando transitions

Niepewność
Polish art song, romantic period chamber music, intimate lieder style, C major-Am-F-G progressions, 4/4 with rubato, 60-70 BPM, classical dynamics (pp-ff) Vocal: Warm soprano/mezzo-soprano, delicate and melodious, gentle natural vibrato, conversational yet lyrical, tender romantic quality, silky smooth legato lines, intimate phrasing with subtle rubato, feminine grace and sensitivity, crystal-clear diction, floating ethereal tone Piano: Romantic accompaniment patterns, Chopin-influenced arpeggios, supporting harmonies, occasional melodic doubling, pedal sustain for atmosphere Violin: Classical position, expressive bowing, dolce passages, sul ponticello for mystery, harmonics in soft sections, soaring melodic lines in forte Cello: Rich low register, cantabile when leading melody, pizzicato for rhythmic accent, tremolo for tension, glissando transitions
Lyrics
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
I tęskniąc, sobie zadaję pytanie:
"Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?"
Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
W myśli twojego odnowić obrazu;
Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
"Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?"
Cierpiałam nieraz, nie myślałam wcale,
Abym przed tobą szła wylewać żale;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sama nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
I wchodząc, sobie zadaję pytanie:
"Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?"
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpiła;
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpiła;
Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
Bym była dla ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
"Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?"
Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie;
Zda się, że lekkim snem zakończę życie,
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
Które mi głośno zadaje pytanie:
"Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?"
Kiedym dla ciebie tę piosenkę składała,
Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
Pełna zdziwienia, sama się nie postrzegłam,
Skąd wzięłam myśli, jak na rymy wbiegłam;
I zapisałam na końcu pytanie:
"Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?"
