
Flexin' (REMIX)
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Li·2:43

2:43
Flexin' (REMIX)
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Creator: LiRelease Date: August 11, 2025
Lyrics
intro:
fLexI
Pow, pow, pow, pow
Pow, pow, pow, pow
Pow, pow, pow, pow
Pow, pow, pow, pow
Refren:
ayy, moje kroki warte więcej niż czyjeś tygodnie (pow, pow)
na wersach zostawiam więcej niż bliznę, zostają ognie
na topie, bez grilla, a iskra się pali jak jointy (wooo)
zapomnij o mistrzostwach, tobie została plaża i słońce
stawka za niska - i tak to rozbijam jak enigmy kod
ko ci powiedział że limit to sześć zer? ja robię to co noc (Bankroll!)
Verse 1:
Li jak ten killer, zabija i zabiera cały ten Fame
pukanie w drzwi nie straszy tylko pobudza mnie (pobudza już mnie!)
co się stało z tymi typami, kiedyś ziomki dzisiaj na dnie
kiedyś tam szedłem wiem jak to jest, co ich tam rwie? (co-co ich...)
w tle trochę muzyki, i leje się wino, ze starych głośników (KEF)
wlatują słowa ,, to koniec i nie ma już nic.." napisane na liściku
a cisza nagrała się szybciej niż nie jeden film, (ey,ey,ey)
dwanaście butelek, po jednej było wszystko jak mit (wszystko jak...)
Spojrzałem w niebo jakoś inaczej niż zawsze
nie widziałem tam chmur, tylko rozegraną planszę
na początku mask on później mask of na zawszę
w tym świecie to co się odczuwa to bzdura - to jest nie warte
Bridge:
Cartiery, ona na stole, łagodzi mój styl
ubieram się drożej, niż nie jeden z nich
FLEX, FLEX, FLEX, ona tylko ''wo,wo,wo"
krok chwilę od spadku, ale przynajmniej w Louis vuitton....
Refren:
ayy, moje kroki warte więcej niż czyjeś tygodnie (pow, pow)
na wersach zostawiam więcej niż bliznę, zostają ognie
na topie, bez grilla, a iskra się pali jak jointy (wooo)
zapomnij o mistrzostwach, tobie została plaża i słońce
stawka za niska - i tak to rozbijam jak enigmy kod
ko ci powiedział że limit to sześć zer? ja robię to co noc (Bankroll!)
Verse 2:
miałem sny jak skyline nocą, niebo za szybą i żal
chciałem tylko być większy niż ból, co rozcina mi twarz
zabiłem to w sobie dawno, dziś tylko echo w bitach
miłość to nie gra, ale ciągle mam poker face w oczach jesteśmy kwita!
nie mam planu B, bo plan A jest już na połowie drogi
szliśmy razem, lecz zostali tylko ci, co liczyli kroki
znowu patrzę w sufit, pytam: czy to kara czy test?
bo jak miałem nie flexować, skoro Flex zjadł mój stres?
mam tysiące twarzy, ale żadna nie mówi mi „żyj”
mam tysiące głosów, ale żaden nie woła: „przyjdź”
piszę jakby to był testament, nie kolejny zwrot
bo czasem czuję się pusty, mimo że noszę złoto
Refren:
ayy, moje kroki warte więcej niż czyjeś tygodnie (pow, pow)
na wersach zostawiam więcej niż bliznę, zostają ognie
na topie, bez grilla, a iskra się pali jak jointy
zapomnij o mistrzostwach, tobie została plaża i słońce
stawka za niska – i tak ją przebijam jak kod
kto ci mówił że limit to sześć zer? ja robię to co noc (twista!)
outro:
to nie wakacje, to front
yo,yo,yo
plaża ci została – mi ląd
no-no-no
fLexI
Pow, pow, pow, pow
Pow, pow, pow, pow
Pow, pow, pow, pow
Pow, pow, pow, pow
Refren:
ayy, moje kroki warte więcej niż czyjeś tygodnie (pow, pow)
na wersach zostawiam więcej niż bliznę, zostają ognie
na topie, bez grilla, a iskra się pali jak jointy (wooo)
zapomnij o mistrzostwach, tobie została plaża i słońce
stawka za niska - i tak to rozbijam jak enigmy kod
ko ci powiedział że limit to sześć zer? ja robię to co noc (Bankroll!)
Verse 1:
Li jak ten killer, zabija i zabiera cały ten Fame
pukanie w drzwi nie straszy tylko pobudza mnie (pobudza już mnie!)
co się stało z tymi typami, kiedyś ziomki dzisiaj na dnie
kiedyś tam szedłem wiem jak to jest, co ich tam rwie? (co-co ich...)
w tle trochę muzyki, i leje się wino, ze starych głośników (KEF)
wlatują słowa ,, to koniec i nie ma już nic.." napisane na liściku
a cisza nagrała się szybciej niż nie jeden film, (ey,ey,ey)
dwanaście butelek, po jednej było wszystko jak mit (wszystko jak...)
Spojrzałem w niebo jakoś inaczej niż zawsze
nie widziałem tam chmur, tylko rozegraną planszę
na początku mask on później mask of na zawszę
w tym świecie to co się odczuwa to bzdura - to jest nie warte
Bridge:
Cartiery, ona na stole, łagodzi mój styl
ubieram się drożej, niż nie jeden z nich
FLEX, FLEX, FLEX, ona tylko ''wo,wo,wo"
krok chwilę od spadku, ale przynajmniej w Louis vuitton....
Refren:
ayy, moje kroki warte więcej niż czyjeś tygodnie (pow, pow)
na wersach zostawiam więcej niż bliznę, zostają ognie
na topie, bez grilla, a iskra się pali jak jointy (wooo)
zapomnij o mistrzostwach, tobie została plaża i słońce
stawka za niska - i tak to rozbijam jak enigmy kod
ko ci powiedział że limit to sześć zer? ja robię to co noc (Bankroll!)
Verse 2:
miałem sny jak skyline nocą, niebo za szybą i żal
chciałem tylko być większy niż ból, co rozcina mi twarz
zabiłem to w sobie dawno, dziś tylko echo w bitach
miłość to nie gra, ale ciągle mam poker face w oczach jesteśmy kwita!
nie mam planu B, bo plan A jest już na połowie drogi
szliśmy razem, lecz zostali tylko ci, co liczyli kroki
znowu patrzę w sufit, pytam: czy to kara czy test?
bo jak miałem nie flexować, skoro Flex zjadł mój stres?
mam tysiące twarzy, ale żadna nie mówi mi „żyj”
mam tysiące głosów, ale żaden nie woła: „przyjdź”
piszę jakby to był testament, nie kolejny zwrot
bo czasem czuję się pusty, mimo że noszę złoto
Refren:
ayy, moje kroki warte więcej niż czyjeś tygodnie (pow, pow)
na wersach zostawiam więcej niż bliznę, zostają ognie
na topie, bez grilla, a iskra się pali jak jointy
zapomnij o mistrzostwach, tobie została plaża i słońce
stawka za niska – i tak ją przebijam jak kod
kto ci mówił że limit to sześć zer? ja robię to co noc (twista!)
outro:
to nie wakacje, to front
yo,yo,yo
plaża ci została – mi ląd
no-no-no
