
rewolwer
dark western blues, cinematic ballad, 64 BPM, male rasp vocal, intimate delivery, restrained chorus lift, raw acoustic guitar, bottleneck slide guitar, deep upright bass, brushed snare, mournful harmonica, sparse arrangement, plate reverb, tape saturation, smoky saloon, fatalistic tension

rewolwer
dark western blues, cinematic ballad, 64 BPM, male rasp vocal, intimate delivery, restrained chorus lift, raw acoustic guitar, bottleneck slide guitar, deep upright bass, brushed snare, mournful harmonica, sparse arrangement, plate reverb, tape saturation, smoky saloon, fatalistic tension
Lyrics
Gdy twój rewolwer patrzy mi w twarz,
A jego lufa wisi nade mną,
Sam nie wiem, czy mam śmiać się, czy bać,
Czy to już koniec i nadejdzie ciemność.
Twoje oczy zimne jak stal,
W nich tylko cisza, co krzyczy donośnie,
Na dnie tej chwili ostatni żal,
I coś, co umiera bezgłośnie.
Nie strzelaj jeszcze, daj jedną noc,
Niech świat się zatrzyma chociaż na chwilę,
Niech echo serca zagłuszy los,
Zanim mnie złożysz w ciemnej mogile.
Nie strzelaj jeszcze powiedz mi tak,
Że kiedyś coś było prawdziwe,
Bo jeśli to tylko proch i znak,
To życie było na niby.
Na stole whisky, rozlany czas,
I karty, co już nic nie znaczą,
Każdy z nas przegrał niejeden raz,
Lecz dziś gramy o wszystko naraz.
Drżą palce, choć twardy masz gest,
Jakbyś była już innym człowiekiem,
A ja się śmieję bo czymże jest
Strach, kiedy wszystko już przeszło echem?
Nie strzelaj jeszcze, daj jedną noc,
Niech świat się zatrzyma chociaż na chwilę,
Niech echo serca zagłuszy los,
Zanim mnie złożysz w ciemnej mogile.
Nie strzelaj jeszcze powiedz mi tak,
Że kiedyś coś było prawdziwe,
Bo jeśli to tylko proch i znak,
To życie było na niby.
Teraz już wiem, nie miałem szans,
Bo los grał ze mną znaczoną kartą,
Każdy mój krok prowadził w fałsz,
A prawda była tylko pogardą.
I nawet jeśli cofnąłbym czas,
Nie zmieniłbym ani sekundy,
Bo to, co między nami trwa,
nigdy naprawdę nie żyło
Może w innym życiu, w innym śnie,
Nie byłoby tej broni między nami,
zamiast huku byłby śmiech,
A nie cisza, co pachnie łzami
Gdy twój rewolwer milczy już
A ja wciąż stoję pod ścianą,
Zrozumiałem nie chodzi o strzał
Tylko o to, co było między nami.
