
Gazda Giewont
Polish Highland Folk, Podhale, Kapela Góralska style, authentic Zakopane folklore, raw energetic violins, traditional string ensemble, white voice singing, heavy trap beat, urban 808 bass, dark ethnic rap, rhythmic polish chants.
V 4 D O·2:40

2:40
Gazda Giewont
Polish Highland Folk, Podhale, Kapela Góralska style, authentic Zakopane folklore, raw energetic violins, traditional string ensemble, white voice singing, heavy trap beat, urban 808 bass, dark ethnic rap, rhythmic polish chants.
Creator: V 4 D ORelease Date: April 10, 2026
Lyrics
[Intro: Traditional Podhale String Band, Raw Violins]
(Heeej! Idymy!)
[Fast Violin Solo: Podhale Style, high energy]
[Verse 1: Gritty Rap, Dark Bass]
Silnik mruczy, kółka tną ten twardy asfalt,
Zostawiam miasto, w duszy gra góralska bójka jasna.
Na Zakopiance tuly pusto nigdy ni mo,
Sznur aut się ciągnie, jakby świat cały omarz na zimo.
Ale mi to nie zawadzo, w sercu ogień płonie,
Bo za chwilę poczuję ten mróz na swojej dłoni.
Święta idą, gazda ciśnie, byle prędzej pod Giewont,
Byle minąć te korki, co się ciągną pod niebo!
[Pre-Chorus: Traditional Highland polyphonic singing]
Mgła się podnosi, słonko prześwituje,
Coz to za widok? Serce mi raduje!
[Chorus: High Energy Folk-Rap, Strong Violin Riffs]
Widać wiyrchy! Widać białe szczyty!
To jest ten świat, w śniegu cały owity!
Święta na Podhalu, gęśliki grają wesoło,
Zakopianką lecę, radość niesie się wkoło!
Hej, to ten klimat, hej, to ta chwila,
Biały Giewont z daleka nam się przymila!
[Verse 2: Dark Rap, Cinematic feel]
Kierunkowskaz w lewo, omijam te zatory,
W głośnikach dudni bas, a w tle grają bory.
Smreki za szybą w bieli stoją jak te straże,
Jadę do dom, tam kaj spełniają się marzenia i tatrzańskie fatamorgany.
Oscypek na ruszcie, dym się niesie z komina,
To jest ta wolność, co ją góralska krew przypomina.
Zostawiam beton, te wielkie, szare bloki,
Idę tam, kaj orły kreślą na niebie swe wyroki!
[Bridge: Tribal mountain stomp and heavy bass]
(Hej! Hej! Hej!)
Cisza w dolinie... wiatr w kosodrzewinie...
Czujesz tę moc, co nigdy nie przeminie?
[Outro: Final Violin Riff, fading trap beat]
No i żeśmy dojechali.
Wesołych Świąt, ludziska!
(Hej!)
[End]
(Heeej! Idymy!)
[Fast Violin Solo: Podhale Style, high energy]
[Verse 1: Gritty Rap, Dark Bass]
Silnik mruczy, kółka tną ten twardy asfalt,
Zostawiam miasto, w duszy gra góralska bójka jasna.
Na Zakopiance tuly pusto nigdy ni mo,
Sznur aut się ciągnie, jakby świat cały omarz na zimo.
Ale mi to nie zawadzo, w sercu ogień płonie,
Bo za chwilę poczuję ten mróz na swojej dłoni.
Święta idą, gazda ciśnie, byle prędzej pod Giewont,
Byle minąć te korki, co się ciągną pod niebo!
[Pre-Chorus: Traditional Highland polyphonic singing]
Mgła się podnosi, słonko prześwituje,
Coz to za widok? Serce mi raduje!
[Chorus: High Energy Folk-Rap, Strong Violin Riffs]
Widać wiyrchy! Widać białe szczyty!
To jest ten świat, w śniegu cały owity!
Święta na Podhalu, gęśliki grają wesoło,
Zakopianką lecę, radość niesie się wkoło!
Hej, to ten klimat, hej, to ta chwila,
Biały Giewont z daleka nam się przymila!
[Verse 2: Dark Rap, Cinematic feel]
Kierunkowskaz w lewo, omijam te zatory,
W głośnikach dudni bas, a w tle grają bory.
Smreki za szybą w bieli stoją jak te straże,
Jadę do dom, tam kaj spełniają się marzenia i tatrzańskie fatamorgany.
Oscypek na ruszcie, dym się niesie z komina,
To jest ta wolność, co ją góralska krew przypomina.
Zostawiam beton, te wielkie, szare bloki,
Idę tam, kaj orły kreślą na niebie swe wyroki!
[Bridge: Tribal mountain stomp and heavy bass]
(Hej! Hej! Hej!)
Cisza w dolinie... wiatr w kosodrzewinie...
Czujesz tę moc, co nigdy nie przeminie?
[Outro: Final Violin Riff, fading trap beat]
No i żeśmy dojechali.
Wesołych Świąt, ludziska!
(Hej!)
[End]
