
Kup Empatie
Trap, Hip-hop, Southern Hip-hop
Unpredictable·3:02

3:02
Kup Empatie
Trap, Hip-hop, Southern Hip-hop
Creator: UnpredictableRelease Date: December 21, 2025
Lyrics
[Verse 1]
Sklep na rogu sprzedaje sny,
na półkach kurz i „lepsze dni”.
Miłość w ratach, strach w promocji,
byle dotrwać do tej nocy.
A gdy pytasz, co zostaje —
cisza w środku, głośno w tle.
[Pre-Chorus]
Powiedz: kiedy ostatni raz
ktoś cię widział, nie oceniał?
I czy umiesz choć na chwilę
zdjąć z serca ten ciężki metal?
[Chorus]
Kup empatię — choćby gram,
za drobniaki, za swój wstyd.
Niech urośnie w tobie coś,
co nie znika, kiedy świt.
Kup empatię — choćby gest,
jeden oddech, jeden krok,
niech ten świat przestanie ranić
na okrągło, dzień po dniu.
[Verse 2]
W portfelu tylko resztki wstydu,
na wyprzedaży nie ma skrzydeł.
Kasa samoobsługowa,
palec drży, bo to nie towar.
To jest wybór, to jest praca —
czy dasz komuś kawałek serca?
[Pre-Chorus]
Bo łatwo mieć rację, trudniej mieć czułość,
łatwo przejść obok, trudniej się zatrzymać.
I tak się zaczyna zmiana —
od jednego „widzę cię” dziś.
[Chorus]
Kup empatię — choćby gram,
za drobniaki, za swój wstyd.
Niech urośnie w tobie coś,
co nie znika, kiedy świt.
Kup empatię — choćby gest,
jeden oddech, jeden krok,
niech ten świat przestanie ranić
na okrągło, dzień po dniu.
[Bridge]
Sprzedawca pyta: „Chcesz paragon?”
Za każdy unik, każdy chłód.
Dziwne… ile kosztuje spokój,
gdy w lustrze stajesz znów?
Nie kupisz winy, nie kupisz ciszy —
ale możesz kupić moment,
w którym nie przejdziesz obojętnie.
[Final Chorus]
Kup empatię — choćby gram… (x2, z modulacją / chórem)
Niech urośnie w tobie coś,
co ocali nas na czas.
Sklep na rogu sprzedaje sny,
na półkach kurz i „lepsze dni”.
Miłość w ratach, strach w promocji,
byle dotrwać do tej nocy.
A gdy pytasz, co zostaje —
cisza w środku, głośno w tle.
[Pre-Chorus]
Powiedz: kiedy ostatni raz
ktoś cię widział, nie oceniał?
I czy umiesz choć na chwilę
zdjąć z serca ten ciężki metal?
[Chorus]
Kup empatię — choćby gram,
za drobniaki, za swój wstyd.
Niech urośnie w tobie coś,
co nie znika, kiedy świt.
Kup empatię — choćby gest,
jeden oddech, jeden krok,
niech ten świat przestanie ranić
na okrągło, dzień po dniu.
[Verse 2]
W portfelu tylko resztki wstydu,
na wyprzedaży nie ma skrzydeł.
Kasa samoobsługowa,
palec drży, bo to nie towar.
To jest wybór, to jest praca —
czy dasz komuś kawałek serca?
[Pre-Chorus]
Bo łatwo mieć rację, trudniej mieć czułość,
łatwo przejść obok, trudniej się zatrzymać.
I tak się zaczyna zmiana —
od jednego „widzę cię” dziś.
[Chorus]
Kup empatię — choćby gram,
za drobniaki, za swój wstyd.
Niech urośnie w tobie coś,
co nie znika, kiedy świt.
Kup empatię — choćby gest,
jeden oddech, jeden krok,
niech ten świat przestanie ranić
na okrągło, dzień po dniu.
[Bridge]
Sprzedawca pyta: „Chcesz paragon?”
Za każdy unik, każdy chłód.
Dziwne… ile kosztuje spokój,
gdy w lustrze stajesz znów?
Nie kupisz winy, nie kupisz ciszy —
ale możesz kupić moment,
w którym nie przejdziesz obojętnie.
[Final Chorus]
Kup empatię — choćby gram… (x2, z modulacją / chórem)
Niech urośnie w tobie coś,
co ocali nas na czas.
