
Whispers in the wind
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Li·2:37

2:37
Whispers in the wind
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Creator: LiRelease Date: August 7, 2025
Lyrics
intro:
LI REMIX THIS TRACK
[Zwrotka 1 – głęboko, storytellingowo]
Pod niebem jak ogień, gdzie ziemia już pęka,
Idę sam przez beton, co pamięta me przerwy w tlenach.
Gitara jak spluwa, dusza jak versy w pętli,
Nie mam wiele, ale śpiewam jakby miało mnie to zbawić z nędzy.
Znam te oczy, co gasną w biegu,
Znam ten ból, co nie mówi „żegnaj”, tylko wraca w sniegu.
Mam marzenia w kieszeni – zbyt ciężkie na lot,
Ale lecę z tym dymem, bo tu każdy chce coś.
[Pre-Chorus – melancholia z siłą]
Zimno jak lód, ale idę, brat,
Bo tam, gdzie blask, czeka mój świat.
Cienie mnie znają, szeptem wołają,
Ale wiem, że miłość mnie nie odda diabłom.
[Refren – emocjonalny, potężny]
Jak wiatr – za tobą, nawet gdy zgaśnie światło,
Przez sztorm, przez ból, przez miasto.
Choćby dziś miał się rozpaść mój raj,
Zostaję tu – ja nie znikam, nie daj się skraść.
[Zwrotka 2 – intymnie, metaforycznie]
Twoje echo gra w mojej klatce jak pad,
Każdy wers to oddech, każdy beat – to twój ślad.
Nie ma zamienników, nie ma opcji na plan B,
Ty jak kod do mojego wnętrza, którego nikt nie zna, ej.
Te myśli to kino, gdzie gramy w dramacie,
I choć gasną światła – ja nie schodzę z tej sceny bez walki.
Między snem a jawą, między winą a łzami,
Jesteś światłem, które świeci mi pod powiekami.
[Pre-Chorus – melancholia z siłą]
Zimno jak lód, ale idę, brat,
Bo tam, gdzie blask, czeka mój świat.
Cienie mnie znają, szeptem wołają,
Ale wiem, że miłość mnie nie odda diabłom.
[Refren – emocjonalny, potężny]
Jak wiatr – za tobą, nawet gdy zgaśnie światło,
Przez sztorm, przez ból, przez miasto.
Choćby dziś miał się rozpaść mój raj,
Zostaję tu – ja nie znikam, nie daj się skraść.
[Bridge – surowo, bez filtrów]
Zawołaj, a lecę, choćby przez ogień,
Nie ma granic, nie ma blokad, tylko to co płonie.
Nie ma czasu na „może” – tylko tu i teraz,
Jesteś ogniem w mojej klatce – niech ten świat się przestanie z ciebie śmiać..
[Outro – miękko, z oddechem]
Pod tym niebem jak piekło, gdzie rzeki przestały płynąć,
Idę sam… ale wciąż z twoją nutą w sercu – nie zginął.
LI REMIX THIS TRACK
[Zwrotka 1 – głęboko, storytellingowo]
Pod niebem jak ogień, gdzie ziemia już pęka,
Idę sam przez beton, co pamięta me przerwy w tlenach.
Gitara jak spluwa, dusza jak versy w pętli,
Nie mam wiele, ale śpiewam jakby miało mnie to zbawić z nędzy.
Znam te oczy, co gasną w biegu,
Znam ten ból, co nie mówi „żegnaj”, tylko wraca w sniegu.
Mam marzenia w kieszeni – zbyt ciężkie na lot,
Ale lecę z tym dymem, bo tu każdy chce coś.
[Pre-Chorus – melancholia z siłą]
Zimno jak lód, ale idę, brat,
Bo tam, gdzie blask, czeka mój świat.
Cienie mnie znają, szeptem wołają,
Ale wiem, że miłość mnie nie odda diabłom.
[Refren – emocjonalny, potężny]
Jak wiatr – za tobą, nawet gdy zgaśnie światło,
Przez sztorm, przez ból, przez miasto.
Choćby dziś miał się rozpaść mój raj,
Zostaję tu – ja nie znikam, nie daj się skraść.
[Zwrotka 2 – intymnie, metaforycznie]
Twoje echo gra w mojej klatce jak pad,
Każdy wers to oddech, każdy beat – to twój ślad.
Nie ma zamienników, nie ma opcji na plan B,
Ty jak kod do mojego wnętrza, którego nikt nie zna, ej.
Te myśli to kino, gdzie gramy w dramacie,
I choć gasną światła – ja nie schodzę z tej sceny bez walki.
Między snem a jawą, między winą a łzami,
Jesteś światłem, które świeci mi pod powiekami.
[Pre-Chorus – melancholia z siłą]
Zimno jak lód, ale idę, brat,
Bo tam, gdzie blask, czeka mój świat.
Cienie mnie znają, szeptem wołają,
Ale wiem, że miłość mnie nie odda diabłom.
[Refren – emocjonalny, potężny]
Jak wiatr – za tobą, nawet gdy zgaśnie światło,
Przez sztorm, przez ból, przez miasto.
Choćby dziś miał się rozpaść mój raj,
Zostaję tu – ja nie znikam, nie daj się skraść.
[Bridge – surowo, bez filtrów]
Zawołaj, a lecę, choćby przez ogień,
Nie ma granic, nie ma blokad, tylko to co płonie.
Nie ma czasu na „może” – tylko tu i teraz,
Jesteś ogniem w mojej klatce – niech ten świat się przestanie z ciebie śmiać..
[Outro – miękko, z oddechem]
Pod tym niebem jak piekło, gdzie rzeki przestały płynąć,
Idę sam… ale wciąż z twoją nutą w sercu – nie zginął.
