
„Zdzichu na rejonie”
Polski hip-hop track kicks off with aggressive trap bass and punchy modern drums. An animated, cartoon-villain rap delivery weaves through warped synths and playful vocal chops. The chorus amps energy for a viral TikTok vibe, with hooks supported by slick hi-hats and audacious sound effects.
Fasolografia·4:06

4:06
„Zdzichu na rejonie”
Polski hip-hop track kicks off with aggressive trap bass and punchy modern drums. An animated, cartoon-villain rap delivery weaves through warped synths and playful vocal chops. The chorus amps energy for a viral TikTok vibe, with hooks supported by slick hi-hats and audacious sound effects.
Creator: FasolografiaRelease Date: February 15, 2026
Lyrics
„Zdzichu na rejonie”
Ej, ej
Kto tu wisi w kącie?
To nie żyrandol to lokator w formie
Zdzichu!
Zdzichu wisi nad kanapą
Patrzy na mnie jakby łapał Wi-Fi z mapą
Pholcus phalangioides , pełna nazwa
Brzmi jak boss, a to chudy zawodnik z FAME MMA
Nasosznik trzęś , nogi jak patyki
Wygląda jakby zjadł tylko dwa komary i tik-taki
Ale nie oceniaj po gabarycie
Bo w sieci robi czystkę , szybciej niż życie
Muchy wpadają : „to pomyłka!”
A Zdzichu: „przykro mi, to była pułapka”
Cichy ninja z rogu ściany
Mały ochroniarz , nieopłacany
To Zdzichu na rejonie wisi na balkonie
Muchy mają stres, jakby pisały test w szkole
My go nie ruszamy , on nam robi serwis
Naturalny pest control , zero faktur, zero nerwów
Ktoś krzyczy: „Pająk! Weź kapcia!”
Ja mówię: „Spokojnie, to domowa straż partia”
On nie gryzie ludzi , nie ta liga
Jego beef to komar, mucha i ćma z Amigi
Ma osiem oczu, ale luz w spojrzeniu
Nie robi dramy przy byle jedzeniu
Długie nogi jak model na wybiegu
Arachnofob panikuje, a on: „co jest, kolego?”
W Księdze Przysłów było o mądrości małych
Zdzichu by się tam załapał bez sprawy
Bo cierpliwość level , zen mistrz
Siedzi godzinę, aż mucha zrobi „pyk”
To Zdzichu na rejonie , król sufitu w koronie
Nogi jak spaghetti, ale serce jak w betonie
Mały, a odważny , taki mamy skład
Nie ruszaj Zdzicha, bo to nasz współlokator, brat!
Ostatnio przyprowadził ekipę , całą rodzinę
Patrzę w róg: „czy to już pajęczą mam gminę?”
Ale spoko , czynszu nie biorą
Tylko muchy hurtowo czyszczą nocną porą
Głodomór? Może trochę
Ale selekcja robi robotę
Większy pająk? Też bez paniki
Zdzichu: „chodź tu, pokaż triki”
Mucha leci slalomem , myśli, że wygra
Zdzichu tylko kiwnie nogą : „to była gra”
Zero hałasu, zero dramy
Cisza… i już nie ma plamy
Raz wpadł komar jak boss z DLC
Myślał, że nocą rozkręci tu MC
Krążył, bzyczał, robił show
Zdzichu: „Spokojnie, mam na to flow”
Jedna nitka, druga, trzecia
Komar mówi: „to nie w porządku przecież!”
Ale regulamin jest prosty, brat
Wchodzisz w sieć , kończy się świat
bzz bzz , cisza w tle
pyk pyk , mucha w sieć
Zdzichu wisi , zero stres
Dom bez owadów , to jest flex
To Zdzichu na rejonie , wisi na balkonie
Muchy mają stres, jakby pisały test w szkole
My go nie ruszamy , on nam robi serwis
Naturalny pest control , zero faktur, zero nerwów
To Zdzichu na rejonie , legenda w pionie
W rogu ma imperium, a nie byle schronienie
Mały jak przecinek, a kończy zdanie
Zdzichu , domowe zabezpieczanie
Nie każdy bohater nosi pelerynę
Niektórzy wiszą cicho nad firaną i jedzą muchy na kolację, no i tyle
Czasem najmniejszy na ścianie
Robi największą robotę w planie
Więc gdy zobaczysz w kącie cień ,
To może Zdzichu pilnuje twój dzień
Ej, ej
Kto tu wisi w kącie?
To nie żyrandol to lokator w formie
Zdzichu!
Zdzichu wisi nad kanapą
Patrzy na mnie jakby łapał Wi-Fi z mapą
Pholcus phalangioides , pełna nazwa
Brzmi jak boss, a to chudy zawodnik z FAME MMA
Nasosznik trzęś , nogi jak patyki
Wygląda jakby zjadł tylko dwa komary i tik-taki
Ale nie oceniaj po gabarycie
Bo w sieci robi czystkę , szybciej niż życie
Muchy wpadają : „to pomyłka!”
A Zdzichu: „przykro mi, to była pułapka”
Cichy ninja z rogu ściany
Mały ochroniarz , nieopłacany
To Zdzichu na rejonie wisi na balkonie
Muchy mają stres, jakby pisały test w szkole
My go nie ruszamy , on nam robi serwis
Naturalny pest control , zero faktur, zero nerwów
Ktoś krzyczy: „Pająk! Weź kapcia!”
Ja mówię: „Spokojnie, to domowa straż partia”
On nie gryzie ludzi , nie ta liga
Jego beef to komar, mucha i ćma z Amigi
Ma osiem oczu, ale luz w spojrzeniu
Nie robi dramy przy byle jedzeniu
Długie nogi jak model na wybiegu
Arachnofob panikuje, a on: „co jest, kolego?”
W Księdze Przysłów było o mądrości małych
Zdzichu by się tam załapał bez sprawy
Bo cierpliwość level , zen mistrz
Siedzi godzinę, aż mucha zrobi „pyk”
To Zdzichu na rejonie , król sufitu w koronie
Nogi jak spaghetti, ale serce jak w betonie
Mały, a odważny , taki mamy skład
Nie ruszaj Zdzicha, bo to nasz współlokator, brat!
Ostatnio przyprowadził ekipę , całą rodzinę
Patrzę w róg: „czy to już pajęczą mam gminę?”
Ale spoko , czynszu nie biorą
Tylko muchy hurtowo czyszczą nocną porą
Głodomór? Może trochę
Ale selekcja robi robotę
Większy pająk? Też bez paniki
Zdzichu: „chodź tu, pokaż triki”
Mucha leci slalomem , myśli, że wygra
Zdzichu tylko kiwnie nogą : „to była gra”
Zero hałasu, zero dramy
Cisza… i już nie ma plamy
Raz wpadł komar jak boss z DLC
Myślał, że nocą rozkręci tu MC
Krążył, bzyczał, robił show
Zdzichu: „Spokojnie, mam na to flow”
Jedna nitka, druga, trzecia
Komar mówi: „to nie w porządku przecież!”
Ale regulamin jest prosty, brat
Wchodzisz w sieć , kończy się świat
bzz bzz , cisza w tle
pyk pyk , mucha w sieć
Zdzichu wisi , zero stres
Dom bez owadów , to jest flex
To Zdzichu na rejonie , wisi na balkonie
Muchy mają stres, jakby pisały test w szkole
My go nie ruszamy , on nam robi serwis
Naturalny pest control , zero faktur, zero nerwów
To Zdzichu na rejonie , legenda w pionie
W rogu ma imperium, a nie byle schronienie
Mały jak przecinek, a kończy zdanie
Zdzichu , domowe zabezpieczanie
Nie każdy bohater nosi pelerynę
Niektórzy wiszą cicho nad firaną i jedzą muchy na kolację, no i tyle
Czasem najmniejszy na ścianie
Robi największą robotę w planie
Więc gdy zobaczysz w kącie cień ,
To może Zdzichu pilnuje twój dzień
