
Bzdur Pełna Bania
An energetic, melodic, and sarcastic Polish Punk Rock / Alternative Rock track in the style of bands like Happysad's or Pidżama Porno's. The song is a sharp critique of modern digital addiction and superficial knowledge. It's driven by a powerful, catchy, and slightly melancholic guitar riff, a driving bassline, and an energetic drum beat. The male vocal is charismatic, slightly raw, and full of cynical, disillusioned energy. The chorus is a massive, anthemic, and highly singable shout-along.

Bzdur Pełna Bania
An energetic, melodic, and sarcastic Polish Punk Rock / Alternative Rock track in the style of bands like Happysad's or Pidżama Porno's. The song is a sharp critique of modern digital addiction and superficial knowledge. It's driven by a powerful, catchy, and slightly melancholic guitar riff, a driving bassline, and an energetic drum beat. The male vocal is charismatic, slightly raw, and full of cynical, disillusioned energy. The chorus is a massive, anthemic, and highly singable shout-along.
Lyrics
Nocny blask na twojej twarzy, zimne światło LED
Kciuk wiruje jak szalony, przewijając cały ten...
...internetowy śmietnik, ten cyfrowy chłam
Kolejny filmik z kotem, kolejny pusty dram
Wiedzy, której nie masz, chociaż myślisz, że ją znasz
Bo przeczytałeś nagłówek, więc na wszystko odpowiedź masz.
Trzydzieści sekund prawdy, skondensowany świat
W pigułce z TikToka, od wielu wielu lat!
Co tam szukasz w tym smartfonie, mały, biedny kutafonie?!
Wydaje ci się, że coś wiesz?! Ciesz się tym, kolego, ciesz!
Kilka szortów i do spania, bzdur pełna bania!
A jutro znowu wstaniesz, mądrzejszy o ten cały fałsz!
Jesteś ekspertem od wojen, od szczepionek i od diet!
Wszystko wiesz najlepiej, bo ci powiedział internet
Nie potrzebujesz książek, nie potrzebujesz rozmów
Wystarczy ci dwustu "znajomych" i ich parę prostych słów.
"Masz rację, stary, dobrze gadasz!" - klepią cię po plecach
A ty rośniesz w dumę, w tej swojej małej, ciasnej klatce.
Trzydzieści sekund wiedzy, skondensowany gniew
W komentarzach pod postem, lejesz swoją brudną krew!
Co tam szukasz w tym smartfonie, mały, biedny kutafonie?!
Wydaje ci się, że coś wiesz?! Ciesz się tym, kolego, ciesz!
Kilka szortów i do spania, bzdur pełna bania!
A jutro znowu wstaniesz, mądrzejszy o ten cały fałsz!
I tak siedzimy obok siebie, każdy w swoim szkle
Ty przewijasz swoje życie, a ja patrzę na ciebie
I myślę, czy pamiętasz jeszcze, jak smakuje wiatr?
Jak wygląda świat, gdy nie ma go za kratami z paru cali...
Czy pamiętasz?
Co tam szukasz w tym smartfonie, mały, biedny kutafonie?!
Wydaje ci się, że coś wiesz?! Ciesz się tym, kolego, ciesz!
Kilka szortów i do spania, bzdur pełna bania!
A jutro znowu wstaniesz, mądrzejszy o ten cały fałsz!
Bzdur pełna bania...
Bzdur pełna bania...
The music gets quieter and slows down.
Dobranoc.
