
Podaj dłoń
Experimental Hip-Hop, darkwave synths, vaporwave atmosphere, glitch effects, distorted male vocals, atmospheric pads, slow tempo, haunting mood, lo-fi textures, analog distortion
Maui·4:13

4:13
Podaj dłoń
Experimental Hip-Hop, darkwave synths, vaporwave atmosphere, glitch effects, distorted male vocals, atmospheric pads, slow tempo, haunting mood, lo-fi textures, analog distortion
Creator: MauiRelease Date: December 1, 2025
Lyrics
[Hook]
[ZWROTKA 1]
Nasze sekrety, ukryte przed światem, przed tym wariatem
Co goni sensację, co żywi się tematem
Schowane w jaskini, gdzie echo nie niesie
Gdzie prawda jest prosta, jak drzewa w lesie
Ponieśli na językach, jak plotkę
Zrobili z nas cyrk, zrobili maskotkę
Jak muzyka przez okno, co w eter ucieka
Szerokim echem, co płynie jak rzeka!
Ja nie chcę ich słów, ja nie chcę ich rad
Ja buduję swój azyl od kilku lat.
Więc chodź ze mną tam, gdzie nie sięga ich wzrok
Zrobimy ten jeden, ważny krok!
[Pre refren]
Gdy wszystko kręci się w miejscu (ej),
pudło z echem coraz głośniej drży,
odłóż ten ciężar na moment,
zaczerpnij tchu i licz:
raz…
dwa…
trzy…
[Refren — śpiew/soul]
Podaj dłoń — uratuję nas,
w ten czas niezgody, choć wieje w twarz.
Nad przepaścią zbudujemy most,
niech niesie głos, gdy brakuje słów.
Podaj dłoń — uratuję nas,
niech echo strachu, wygasa w nas.
[Hook]
[ZWROTKA 2]
Stoją przed nami te drzwi stalowe
Zimne jak spojrzenia, puste i surowe
Cień ciemnych emocji kładzie się na twarz
Ale ty wiesz swoje, ty wiarę w nas masz
dzieli nas przepaść, wysokie progi
Ale ja znam skróty, ja znam inne drogi
Na bruk, na brzeg urwiska, tam gdzie koniec mapy
Gdzie nie sięgną nas, ich lepkie, brudne łapy
Podaj mi dłoń, w ten czas niezgody
Uratuję nas, dam nam trochę swobody
W tej naszej jaskini, w tym naszym schronie
Gdzie nikt nas nie znajdzie, gdzie nikt nas nie dogoni.
[SOLO ]
[Instrumentalne przejście - gitara elektryczna z efektem wah-wah i dęciaki]
[BRIDGE]
Uratuję nas! Uratuję ten stan!
Zanim ten świat, zrealizuje swój plan!
[Pre refren]
Gdy wszystko kręci się w miejscu (ej),
pudło z echem coraz głośniej drży,
odłóż ten ciężar na moment,
zaczerpnij tchu i licz:
raz…
dwa…
trzy…
[Refren — śpiew/soul]
Podaj dłoń — uratuję nas,
w ten czas niezgody, choć wieje w twarz.
Nad przepaścią zbudujemy most,
niech niesie głos, gdy brakuje słów.
Podaj dłoń — uratuję nas,
niech echo strachu, wygasa w nas.
[End]
[ZWROTKA 1]
Nasze sekrety, ukryte przed światem, przed tym wariatem
Co goni sensację, co żywi się tematem
Schowane w jaskini, gdzie echo nie niesie
Gdzie prawda jest prosta, jak drzewa w lesie
Ponieśli na językach, jak plotkę
Zrobili z nas cyrk, zrobili maskotkę
Jak muzyka przez okno, co w eter ucieka
Szerokim echem, co płynie jak rzeka!
Ja nie chcę ich słów, ja nie chcę ich rad
Ja buduję swój azyl od kilku lat.
Więc chodź ze mną tam, gdzie nie sięga ich wzrok
Zrobimy ten jeden, ważny krok!
[Pre refren]
Gdy wszystko kręci się w miejscu (ej),
pudło z echem coraz głośniej drży,
odłóż ten ciężar na moment,
zaczerpnij tchu i licz:
raz…
dwa…
trzy…
[Refren — śpiew/soul]
Podaj dłoń — uratuję nas,
w ten czas niezgody, choć wieje w twarz.
Nad przepaścią zbudujemy most,
niech niesie głos, gdy brakuje słów.
Podaj dłoń — uratuję nas,
niech echo strachu, wygasa w nas.
[Hook]
[ZWROTKA 2]
Stoją przed nami te drzwi stalowe
Zimne jak spojrzenia, puste i surowe
Cień ciemnych emocji kładzie się na twarz
Ale ty wiesz swoje, ty wiarę w nas masz
dzieli nas przepaść, wysokie progi
Ale ja znam skróty, ja znam inne drogi
Na bruk, na brzeg urwiska, tam gdzie koniec mapy
Gdzie nie sięgną nas, ich lepkie, brudne łapy
Podaj mi dłoń, w ten czas niezgody
Uratuję nas, dam nam trochę swobody
W tej naszej jaskini, w tym naszym schronie
Gdzie nikt nas nie znajdzie, gdzie nikt nas nie dogoni.
[SOLO ]
[Instrumentalne przejście - gitara elektryczna z efektem wah-wah i dęciaki]
[BRIDGE]
Uratuję nas! Uratuję ten stan!
Zanim ten świat, zrealizuje swój plan!
[Pre refren]
Gdy wszystko kręci się w miejscu (ej),
pudło z echem coraz głośniej drży,
odłóż ten ciężar na moment,
zaczerpnij tchu i licz:
raz…
dwa…
trzy…
[Refren — śpiew/soul]
Podaj dłoń — uratuję nas,
w ten czas niezgody, choć wieje w twarz.
Nad przepaścią zbudujemy most,
niech niesie głos, gdy brakuje słów.
Podaj dłoń — uratuję nas,
niech echo strachu, wygasa w nas.
[End]
