
Gruba Bestia z Łodzi
hip-hop, rhythmic, hip hop

Gruba Bestia z Łodzi
hip-hop, rhythmic, hip hop
Lyrics
Verse
Gruba bestia z Łodzi żółte papiery ma
Zasiłek dla bezrobotnych co tydzień sięga dna
Pije wódę po nocach marzenia spełnia w snach
Życie ciągnie na krawędzi w ciemnych zaułkach
Verse 2
Alkoholik nieudacznik wciąż upada na pysk
Wiecznie rozlany piwiak to jego życiowy trik
Z rapu robi sobie śmiech potrafi dobrze drwić
Ale serce bije szybko bo lęk to jego zysk
Chorus
Gruba bestia z Łodzi nie zna słowa “strach”
Nawalać wciąż potrafi choćby w dzień i w noc sprych
Z każdym dniem walczy dalej choć outsider to fact
Złote serce w piersi
Myśli pełne blask
Verse 3
Zasiłek to jego smutek każda złotówka łzy
Chowa buty zimą bo lato jest dla gry
Pod balkonem pisze brudne słowa na rafach
Życiowe duety traci w terapeutycznych łzach
Bridge
Życie wciąż go goni do przodu biegnie pęd
Choć wóda wciąż uderza on szuka lepszych miejsc
Gruba bestia z Łodzi ma duszę pełną dźwięk
Marzenia są jak skrzydła co go podnoszą wzdłuż
Chorus
Gruba bestia z Łodzi nie zna słowa “strach”
Nawalać wciąż potrafi choćby w dzień i w noc sprych
Z każdym dniem walczy dalej choć outsider to fact
Złote serce w piersi
Myśli pełne blask
