
Wyścig szczurów
ambient Hip-Hop with male vocals, slow-tempo beat, deep bass, hard-hitting, straight-forward lyrics in Sokół-style.
SilentWolf·2:41

2:41
Wyścig szczurów
ambient Hip-Hop with male vocals, slow-tempo beat, deep bass, hard-hitting, straight-forward lyrics in Sokół-style.
Creator: SilentWolfRelease Date: May 3, 2025
Lyrics
[Verse 1]
Budzik dzwoni, znowu kurwa piąta rano
Kolejny dzień jak każdy, jakby mnie związano
W garniaku jak w kajdanach idę tą ulicą
Gdzie wszystkie twarze blade, pod tą samą szpicą
Wyścig szczurów - meta nigdy, tak nam wmawiają
Patrz jak inni tracą dusze, gdy się wspinają
Pierdolę ten system, co nas wszystkich dusi
Każdy z nas w tym wyścigu startować dziś musi
Zasuwasz jak wół i myślisz że to przejdzie
Ale twoje życie właśnie teraz gdzieś przejebiesz
W excelu dni liczysz, minuty w kalendarzu
A życie ci ucieka, kurwa, nawet nie marzysz
[Chorus - famale]
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie ta meta?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie wolność?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (co zostanie?)
Tylko puste konto i stracone lata
(Wyścig szczurów, meta nigdy!)
[Verse 2]
W korpo-matni siedzisz, liczysz cudze zyski
Myślisz że to twoja droga, że to twoje ściski
Ale prawda boli, bracie - jesteś w klatce sam
I sprzedajesz swoją wolność za jebany spam
Deadline'y, spotkania, presja nie ustaje
A ty dalej w tym gównie, dalej ci się zdaje
Że to wszystko ma sens, że osiągniesz szczyt
Ale szczyt to iluzja, życie to nie kit
[Bridge]
[Beat switch – heavier, slower]
Zatrzymaj się kurwa, spójrz co tracisz
Za co tak naprawdę swoim życiem płacisz?
Wspomnienia nie przyjdą z kolejnym awansem
Nie kupisz ich kartą, nie znajdziesz ich wanse
[Chorus - famale]
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie ta meta?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie wolność?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (co zostanie?)
Tylko puste konto i stracone lata
[Outro]
System cię nie złamie, jeśli się obudzisz
Wyścig szczurów to kłamstwo, którym karmią ludzi
Żyj dla siebie, nie dla nich - to jedyna droga
Bo na mecie czeka tylko pustka i trwoga
Budzik dzwoni, znowu kurwa piąta rano
Kolejny dzień jak każdy, jakby mnie związano
W garniaku jak w kajdanach idę tą ulicą
Gdzie wszystkie twarze blade, pod tą samą szpicą
Wyścig szczurów - meta nigdy, tak nam wmawiają
Patrz jak inni tracą dusze, gdy się wspinają
Pierdolę ten system, co nas wszystkich dusi
Każdy z nas w tym wyścigu startować dziś musi
Zasuwasz jak wół i myślisz że to przejdzie
Ale twoje życie właśnie teraz gdzieś przejebiesz
W excelu dni liczysz, minuty w kalendarzu
A życie ci ucieka, kurwa, nawet nie marzysz
[Chorus - famale]
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie ta meta?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie wolność?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (co zostanie?)
Tylko puste konto i stracone lata
(Wyścig szczurów, meta nigdy!)
[Verse 2]
W korpo-matni siedzisz, liczysz cudze zyski
Myślisz że to twoja droga, że to twoje ściski
Ale prawda boli, bracie - jesteś w klatce sam
I sprzedajesz swoją wolność za jebany spam
Deadline'y, spotkania, presja nie ustaje
A ty dalej w tym gównie, dalej ci się zdaje
Że to wszystko ma sens, że osiągniesz szczyt
Ale szczyt to iluzja, życie to nie kit
[Bridge]
[Beat switch – heavier, slower]
Zatrzymaj się kurwa, spójrz co tracisz
Za co tak naprawdę swoim życiem płacisz?
Wspomnienia nie przyjdą z kolejnym awansem
Nie kupisz ich kartą, nie znajdziesz ich wanse
[Chorus - famale]
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie ta meta?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (gdzie wolność?)
Wyścig szczurów, meta nigdy (co zostanie?)
Tylko puste konto i stracone lata
[Outro]
System cię nie złamie, jeśli się obudzisz
Wyścig szczurów to kłamstwo, którym karmią ludzi
Żyj dla siebie, nie dla nich - to jedyna droga
Bo na mecie czeka tylko pustka i trwoga
