
Storm Warrior
Opera tenor melodic, orchestry, guitar classic, synth, electro, folk

Storm Warrior
Opera tenor melodic, orchestry, guitar classic, synth, electro, folk
Lyrics
Instrumental
Górskie szczyty w tle, do boju wzywa wiatr.
na ścieżkach z gór mgła spowija świat,
Skalnym szlakiem barbarzyńca kroczy z mieczem w dłoni,
w nieznane wśród drzew ku przygodzie nowej goni,
Na mostach chwiejnych wrogowie się czają, szyszki z drzew od zwierząt w dół pomykają,
Rzezimieszki z gałęzi zasadzki urządzają,
Lub zza drzew z zaskoczenia się wychylają.
Mieczem śmiga, nogą kopie ich,
w pył obraca rozbójników złych,
Pieśń wojenna w jego sercu brzmi
w rytmie walki niesie się tych wrogów krzyk.
Smok, a po nim sterta kości.
Przepychem dalej zamek gości.
Tam złoczyńcy się skrywają,
niepostrzeżenie zza kolumn zabijają.
Kamienne twarze ze schodów strzelają,
po nich musi przejść trafień unikając
Mieczem tnie non stop, pocisk przeskakuje,
do boju w salach w rytmie lawiruje,
Po walce ze smokiem do jaskini wchodzi
napotyka kolejnych rycerzy i jakby w dół schodzi,
Silniejsi więcej ciosów mieczami mu zadają,
Stalaktyty z groźbą zmiażdżenia z hukiem tam spadają,
Gdy kolejny smok już rozgromiony
Wkracza w zamek straszny nawiedzony,
czaszki w murach go tam namierzają
śmiercionośny strzał w niego strzelają
Skacząc, kucając, chyląc unika strzałów śmierci,
Po platformach skacze, na magicznych windach leci
Zjawy rycerzy bez przerwy się materializują
Mieczami tną, z mgły wciąż wyskakują,
W końcu dostaje się na samą górę
gdzie smok ostatni zieje ogniem w chmurę.
ryczy tam w furii, łuski zielenią lśnią,
lecz miecz tnie w jego serce wprost,
W stertę kości bestia się zamienia,
barbarzyńca kończy panowanie zła istnienia.
Bezpieczna i od smoków wolna już kraina
Tak pieśń chwały o odwadze Storm Warrior się zaczyna.
End
