
SDM - Czarny blues o czwartej nad ranem - cover #2
Sensual male vocal, close-mic, breathy but controlled, intimate and confident, Acoustic smooth jazz × fusion with audiophile production, Instrumentation: upright bass with melodic walking contour, warm Rhodes electric piano as primary harmonic voice, hollow-body jazz guitar comping with inner-voice motion, brushed drums with ghost-note lattice, vibraphone upper counter-melody, soft brass (flugelhorn + trombone) in call-and-response arcs, subtle analog tape texture, Tempo 80–85 BPM, elastic swing feel with metric illusion between 4 and implied 3, Harmony centered around Ab major / F minor colors with maj9, min11, sus and extended voicings, Arrangement breathes: sparse intro, intimate verse, expanding chorus, extended bridge with instrumental dialogue, restrained outro, Recording aesthetic: live ensemble feel, ribbon microphones, vintage console warmth, natural room resonance, no quantization, no hard compression, Mood: deep, warm, spatial, nocturnal, intellectually soulful, tactile, c

SDM - Czarny blues o czwartej nad ranem - cover #2
Sensual male vocal, close-mic, breathy but controlled, intimate and confident, Acoustic smooth jazz × fusion with audiophile production, Instrumentation: upright bass with melodic walking contour, warm Rhodes electric piano as primary harmonic voice, hollow-body jazz guitar comping with inner-voice motion, brushed drums with ghost-note lattice, vibraphone upper counter-melody, soft brass (flugelhorn + trombone) in call-and-response arcs, subtle analog tape texture, Tempo 80–85 BPM, elastic swing feel with metric illusion between 4 and implied 3, Harmony centered around Ab major / F minor colors with maj9, min11, sus and extended voicings, Arrangement breathes: sparse intro, intimate verse, expanding chorus, extended bridge with instrumental dialogue, restrained outro, Recording aesthetic: live ensemble feel, ribbon microphones, vintage console warmth, natural room resonance, no quantization, no hard compression, Mood: deep, warm, spatial, nocturnal, intellectually soulful, tactile, c
Lyrics
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czemu cię nie ma na odległość ręki?
Czemu mówimy do siebie listami?
Gdy ci to śpiewam, u mnie pełnia lata
Gdy to usłyszysz, będzie środek zimy
Czemu się budzę o czwartej nad ranem
I włosy twoje próbuję ugłaskać?
Lecz nigdzie nie ma twoich włosów
Jest tylko blada nocna lampka
Łysa śpiewaczka
Śpiewamy bluesa, bo czwarta nad ranem
Tak cicho, żeby nie zbudzić sąsiadów
Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
Myślałby kto, że rodem z Manhattanu
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Herbata czarna myśli rozjaśnia
A list twój sam się czyta
Że można go śpiewać
Za oknem mruczą bluesa
Topole z Krupniczej
I jeszcze strażak wszedł na solo
Ten z Mariackiej Wieży
Jego trąbka jak księżyc
Biegnie nad topolą
Nigdzie się jej nie spieszy
Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
