
Amor, Amor v 2
Akustyczna gitara wyznacza lekkie, organiczne tempo wspierane przez ciepły kontrabas i delikatną perkusję typu brushes. Na zwrotkach kobiecy wokal prowadzi figlarną melodię, gdzieniegdzie urozmaiconą subtelnym chórkiem. W refrenie pojawiają się lekko folkowe smyczki i wibrujący ukulele, nadające całości pogodny, refleksyjny ton. Mostek to moment ciszy i drobnych akcentów pianina, podkreślający emocjonalny zwrot. Całość spaja lekki nastrój i przejrzysta, akustyczna faktura.

Amor, Amor v 2
Akustyczna gitara wyznacza lekkie, organiczne tempo wspierane przez ciepły kontrabas i delikatną perkusję typu brushes. Na zwrotkach kobiecy wokal prowadzi figlarną melodię, gdzieniegdzie urozmaiconą subtelnym chórkiem. W refrenie pojawiają się lekko folkowe smyczki i wibrujący ukulele, nadające całości pogodny, refleksyjny ton. Mostek to moment ciszy i drobnych akcentów pianina, podkreślający emocjonalny zwrot. Całość spaja lekki nastrój i przejrzysta, akustyczna faktura.
Lyrics
verse
Amor, Amor – czy to był przypadek?
Celowałeś w serce, a trafiłeś w zadek.
Strzała miłości – nie taki był plan,
Amor, Amor – czy to był przypadek?
Celowałeś w serce, a trafiłeś w zadek.
Strzała miłości – nie taki był plan,
A jednak od tamtej pory wciąż za nią gnam.
chorus
Amorze, słodki łotrze, co ty ze mną zrobiłeś?
Wysłałeś mi miłość, choć nie o to prosiłam.
Jednym gestem zmieniłeś mój świat,
I choć bolało, to nie chcę już wracać wstecz nie...
verse
Amorze, figlarzu, ty wiecznie pijany,
Zamieniasz przypadki w wielkie wyznania.
Choć cel był inny – nie chcę już zmian,
Bo dzięki tobie… wiem, coś z życia mam coś.
chorus
Amorze, słodki łotrze, co ty ze mną zrobiłeś?
Wysłałeś mi miłość, choć nie o to prosiłam.
Jednym gestem zmieniłeś mój świat,
I choć bolało, to nie chcę już wracać wstecz – nie, nie...
bridge
A może właśnie tak miało być –
Nie przez rozum, lecz przez śmiech zaczęłam żyć.
Twoja strzała nie trafiła tam, gdzie chciałam ja,
A jednak w sercu moim zasiała sny…
chorus
Amorze, ty draniu – dziękuję ci dziś,
Za to, że przez przypadek nauczyłam się żyć.
Trafiłeś w zadek… to nie przypadek –
To był twój plan.
