
Bez Kitu!
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Li·2:47

2:47
Bez Kitu!
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Creator: LiRelease Date: July 22, 2025
Lyrics
Intro:
fLexI
Verse 1:
Bez kitu! do świtu, załamujemy jakiś nudny parkiet (oj-oj)
bez kitu! dotknięcie gwiazd, to dopiero początek, a nie zabieg
bez kitu! to-to-tobie życie może poprawić jakiś słaby chirurg
bez-bez-bez, bez-bez kitu!
Wszystko możliwe, jak nie boisz się spaaść
W ciemnej wodzie — śnisz i możesz się baać
My jak granat — tylko pytasz, kiedy czas?
Nikt tu nie wraca... no chyba ta z grubym ass
Ej, no chwila — wokół tyle fejku, że aż boli mnie łeb (au)
Bang-bang — fame dzwoni sam, już się umawia na feat
Flex-flex — jeżdżę dłużej na tym jednym kole, na czucie (yeah-yeah)
Bez kitu, ludziom się kręci w głowie od wielkiego kwitu (oo)
Refren:
Ayy, bez kitu, ona tańczy jakby znała mój cel (uh)
Cała mokra w ICE, robi splash jakby miała basen (splash)
Na tydzień mogę znikać, robić beaty, potem wracam — flex
Więcej życzeń? Wpadnij na priv… albo lepiej nie (haha, nope)
Na co dzień błysk, w nocy mgła —
Ona mówi „zostań”, ja już lecę jak dym
Chcesz pilota do mnie? Nie ma —
To nie Netflix, tylko mój film (skrrt)
Breakdown:
Cisza w głowie, jak przed burzą — łap ten moment,
Każdy krok waży tonę, ale w sercu jest ogień,
Upadam, wstaję — to mój codzienny rytm,
Bez kitu, żyję, choć czasem biorę głęboki wdech.
Verse 2:
Bez kitu! Życie nie ma filtra, nie ma też korekty
To, co boli — zostaje na zawsze, jak rysy w poezji
Boję się zasnąć, by nie złapać retrospekcji
Bliskość czasem to wysiłek — większy niż w mojej percepcji
Rzucam się w wir — z wiarą, że coś wygram
Z ziomkami palimy, a potem coś nagrywam
Bez kitu — wszystko idzie, jakby chciał tak los
Bez kitu — może wtedy to nie był mój pogrzeb, tylko krok
Refren:
Ayy, bez kitu, ona tańczy jakby znała mój cel (uh)
Cała mokra w ICE, robi splash jakby miała basen (splash)
Na tydzień mogę znikać, robić beaty, potem wracam — flex
Więcej życzeń? Wpadnij na priv… albo lepiej nie (haha, nope)
Na co dzień błysk, w nocy mgła —
Ona mówi „zostań”, ja już lecę jak dym
Chcesz pilota do mnie? Nie ma —
To nie Netflix, tylko mój film (skrrt)
fLexI
Verse 1:
Bez kitu! do świtu, załamujemy jakiś nudny parkiet (oj-oj)
bez kitu! dotknięcie gwiazd, to dopiero początek, a nie zabieg
bez kitu! to-to-tobie życie może poprawić jakiś słaby chirurg
bez-bez-bez, bez-bez kitu!
Wszystko możliwe, jak nie boisz się spaaść
W ciemnej wodzie — śnisz i możesz się baać
My jak granat — tylko pytasz, kiedy czas?
Nikt tu nie wraca... no chyba ta z grubym ass
Ej, no chwila — wokół tyle fejku, że aż boli mnie łeb (au)
Bang-bang — fame dzwoni sam, już się umawia na feat
Flex-flex — jeżdżę dłużej na tym jednym kole, na czucie (yeah-yeah)
Bez kitu, ludziom się kręci w głowie od wielkiego kwitu (oo)
Refren:
Ayy, bez kitu, ona tańczy jakby znała mój cel (uh)
Cała mokra w ICE, robi splash jakby miała basen (splash)
Na tydzień mogę znikać, robić beaty, potem wracam — flex
Więcej życzeń? Wpadnij na priv… albo lepiej nie (haha, nope)
Na co dzień błysk, w nocy mgła —
Ona mówi „zostań”, ja już lecę jak dym
Chcesz pilota do mnie? Nie ma —
To nie Netflix, tylko mój film (skrrt)
Breakdown:
Cisza w głowie, jak przed burzą — łap ten moment,
Każdy krok waży tonę, ale w sercu jest ogień,
Upadam, wstaję — to mój codzienny rytm,
Bez kitu, żyję, choć czasem biorę głęboki wdech.
Verse 2:
Bez kitu! Życie nie ma filtra, nie ma też korekty
To, co boli — zostaje na zawsze, jak rysy w poezji
Boję się zasnąć, by nie złapać retrospekcji
Bliskość czasem to wysiłek — większy niż w mojej percepcji
Rzucam się w wir — z wiarą, że coś wygram
Z ziomkami palimy, a potem coś nagrywam
Bez kitu — wszystko idzie, jakby chciał tak los
Bez kitu — może wtedy to nie był mój pogrzeb, tylko krok
Refren:
Ayy, bez kitu, ona tańczy jakby znała mój cel (uh)
Cała mokra w ICE, robi splash jakby miała basen (splash)
Na tydzień mogę znikać, robić beaty, potem wracam — flex
Więcej życzeń? Wpadnij na priv… albo lepiej nie (haha, nope)
Na co dzień błysk, w nocy mgła —
Ona mówi „zostań”, ja już lecę jak dym
Chcesz pilota do mnie? Nie ma —
To nie Netflix, tylko mój film (skrrt)
