
Bez Kitu!
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat

Bez Kitu!
club beat, club rap,Melodic trap, alt hip-hop, soul rap, autotune, deep 808s, ambient pads, reverb, delay, stereo vocals, pitch fx, sad club vibe, dark synths, airy guitars, dreamy mix, halftime beat
Lyrics
Intro:
fLexI
Verse 1:
Bez kitu! do świtu, załamujemy jakiś nudny parkiet (oj-oj)
bez kitu! dotknięcie gwiazd, to dopiero początek, a nie zabieg
bez kitu! to-to-tobie życie może poprawić jakiś słaby chirurg
bez-bez-bez, bez-bez kitu!
Wszystko możliwe, jak nie boisz się spaaść
W ciemnej wodzie — śnisz i możesz się baać
My jak granat — tylko pytasz, kiedy czas?
Nikt tu nie wraca... no chyba ta z grubym ass
Ej, no chwila — wokół tyle fejku, że aż boli mnie łeb (au)
Bang-bang — fame dzwoni sam, już się umawia na feat
Flex-flex — jeżdżę dłużej na tym jednym kole, na czucie (yeah-yeah)
Bez kitu, ludziom się kręci w głowie od wielkiego kwitu (oo)
Refren:
Ayy, bez kitu, ona tańczy jakby znała mój cel (uh)
Cała mokra w ICE, robi splash jakby miała basen (splash)
Na tydzień mogę znikać, robić beaty, potem wracam — flex
Więcej życzeń? Wpadnij na priv… albo lepiej nie (haha, nope)
Na co dzień błysk, w nocy mgła —
Ona mówi „zostań”, ja już lecę jak dym
Chcesz pilota do mnie? Nie ma —
To nie Netflix, tylko mój film (skrrt)
Breakdown:
Cisza w głowie, jak przed burzą — łap ten moment,
Każdy krok waży tonę, ale w sercu jest ogień,
Upadam, wstaję — to mój codzienny rytm,
Bez kitu, żyję, choć czasem biorę głęboki wdech.
Verse 2:
Bez kitu! Życie nie ma filtra, nie ma też korekty
To, co boli — zostaje na zawsze, jak rysy w poezji
Boję się zasnąć, by nie złapać retrospekcji
Bliskość czasem to wysiłek — większy niż w mojej percepcji
Rzucam się w wir — z wiarą, że coś wygram
Z ziomkami palimy, a potem coś nagrywam
Bez kitu — wszystko idzie, jakby chciał tak los
Bez kitu — może wtedy to nie był mój pogrzeb, tylko krok
Refren:
Ayy, bez kitu, ona tańczy jakby znała mój cel (uh)
Cała mokra w ICE, robi splash jakby miała basen (splash)
Na tydzień mogę znikać, robić beaty, potem wracam — flex
Więcej życzeń? Wpadnij na priv… albo lepiej nie (haha, nope)
Na co dzień błysk, w nocy mgła —
Ona mówi „zostań”, ja już lecę jak dym
Chcesz pilota do mnie? Nie ma —
To nie Netflix, tylko mój film (skrrt)
