
Idiotyczna piosenka
rockabilly, balkan, reggae, samba, male vocals, female vocals

Idiotyczna piosenka
rockabilly, balkan, reggae, samba, male vocals, female vocals
Lyrics
verse
Tańczą żaby na piasku o brzasku,
dziki rechot rozlega się wokoło,
żółw w meloniku gubi swe kredki,
a słoń na huśtawce krzyczy „Wesoło!”
Karp w swetrze rozważa sens życia,
czy płynąć na północ, czy raczej spać,
kogut z TikToka kręci challenge z grzyba,
a panda w biurze przestała już grać.
Refren][choir
O joj, o joj, świat oszalał dziś,
kaczka ma garnitur, a pingwin robi quiz,
gęś medytuje o kubku po kawie,
a chomik na Zoomie uczy o trawie!
O joj, o joj, wiewiór rządzi światem,
w majtkach na głowie tańczy z bratem
mucha ma podcast o ludzkiej głupocie,
a jeż na hulajnodze pędzi w kapocie!
verse2
Kot w okularach pisze petycje
o zakaz gapienia się na kury,
pies – influencer – promuje mydło
na stresy, na lęki i dziwne bóle skóry.
Mysz w aucie zaparkowała
na dachu wiejskiego sklepu z winem,
„To inwestycja!” – mówi papuga
i sprzedaje kulki z prosa kuzynom
Refren][choir
O joj, o joj, świat oszalał dziś,
kaczka ma garnitur, a pingwin robi quiz,
gęś medytuje w kubku po kawie,
a chomik na Zoomie uczy o trawie!
O joj, o joj, wiewiór rządzi światem,
w majtkach na głowie tańczy z bratem
mucha ma podcast o ludzkiej głupocie,
a jeż na hulajnodze pędzi w kapocie!
verse3
Pająk coachuje biedronkę w żałobie,
„Uwierz w siebie, odważ się być!”
Świnia bloguje o „detoksie z błota”,
a wilk po jodze próbuje jakoś żyć.
Sarna w legginsach kręci zumby z klasą
łosie się kłócą, kto miał lepszy dres,
kruk w kawiarni zamawia flat white’a,
mówi: „Bez pianki, bo robię dziś press.
Refren][choir
O joj, o joj, świat oszalał dziś,
kaczka ma garnitur, a pingwin robi quiz,
gęś medytuje w kubku po kawie,
a chomik na Zoomie uczy o trawie!
O joj, o joj, wiewiór rządzi światem,
w majtkach na głowie tańczy z bratem
mucha ma podcast o ludzkiej głupocie,
a jeż na hulajnodze pędzi w kapocie!
outro
Nie robią selfie, nie scrollują memów,
nie piszą hejtu pod zdjęciem jelenia,
nie krzyczą w windzie o polityce,
i nie wierzą w „detoks” z pietruszki i cienia.
Więc niech sobie człowiek wciąż mądrze kombinuje,
w krawacie i sandałach świat cywilizuje
bo przy całym tym ludzkim rozumie i sprycie...
na szczęście zwierzęta nie są jak my.
Co za ulga!
