
Henryka Wanda Łazowertówna - Mały szmugler
occult hard rock, neoclassical, chamber music, ethereal, arcane, dungeon, melodic, flowing, dreamscape, introspective, emotional, wistful, tender, folk, soft strings, legato phrasing, arpeggio, reverb-heavy, delay, gentle overtones, layered textures, subtle harmonics, airy pads, whispering vocals, layered vocals, delicate piano

Henryka Wanda Łazowertówna - Mały szmugler
occult hard rock, neoclassical, chamber music, ethereal, arcane, dungeon, melodic, flowing, dreamscape, introspective, emotional, wistful, tender, folk, soft strings, legato phrasing, arpeggio, reverb-heavy, delay, gentle overtones, layered textures, subtle harmonics, airy pads, whispering vocals, layered vocals, delicate piano
Lyrics
Przez mury, przez dziury, przez warty,
Przez druty, przez gruzy, przez płot,
Zgłodniały, zuchwały, uparty,
Przemykam, przebiegam jak kot.
W południe, po nocy, o świcie,
W zawieję i skwar,
Po stokroć narażam swe życie,
Nadstawiam dziecinny swój kark.
Pod pachą zgrzebny worek,
Na plecach zdarty łach
I młode zwinne nogi,
I w sercu wieczny strach.
Lecz wszystko trzeba ścierpieć
I wszystko trzeba znieść,
By państwo mogli jutro
Do syta chleba jeść.
Przez mury, przez dziury, przez cegły,
Po nocy, o świcie i w dzień,
Zgłodniały, zuchwały, przebiegły,
Przesuwam się cicho jak cień.
A jeśli dłoń losu znienacka
Dosięgnie mnie kiedyś w tej grze,
To zwykła jest życia zasadzka,
Ty, mamo, nie czekaj już mnie.
Nie wrócę już do Ciebie,
Nie dotrze z dala głos.
Uliczny pył pogrzebie
stracony dziecka los.
I tylko jedną troską
Na wargach grymas skrzepł,
Kto Tobie, moja mamo,
przyniesie jutro chleb?
