
Dziecko od nastrojów
Deep deep, rock, indie folk, lo-fi, ambient, hause, chillsynth, ballada

Dziecko od nastrojów
Deep deep, rock, indie folk, lo-fi, ambient, hause, chillsynth, ballada
Lyrics
(Tadadammm, tataaaaa
Tadadammm, tataaaam)
Zwrotka I
W moim domu powietrze miało humor,
drzwi mówiły, spadały często ciężkie słowa,
uczyłem się chodzić na palcach
nie mogłem powiedzieć, że czegoś nie mogę.
Ściany znały ton głosu, nie ważne imiona,
cisza bywała sygnałem alarmu,
czytałem twarze jak mapy pogody
gdzie burza, gdzie chwilowy brak wiatru.
Pre
Nie pytaj, skąd wiem, kiedy coś pęknie,
skąd czuję zmianę zanim ją widać
są dzieci, które bawią się światem,
i takie, które muszą go czytać.
Refren
Jestem dzieckiem od nastrojów,
radarem na cudzy stan,
zanim ktoś krzyknie ja już wiem,
że za chwilę zmieni się plan.
Uśmiech mam lekki, reakcje szybkie,
spokój noszony jak płaszcz,
ale pod spodem cały czas
ktoś nasłuchuje: „czy dziś będzie trzask”.
Jestem dzieckiem od nastrojów,
radarem na cudzy stan,
zanim ktoś krzyknie ja już wiem,
że za chwilę zmieni się plan.
Uśmiech mam lekki, reakcje szybkie,
spokój noszony jak płaszcz,
ale pod spodem cały czas
ktoś nasłuchuje: „czy dziś będzie trzask”.
Zwrotka II
Nie było miejsca na moje potrzeby,
nauczyłem się znikać bardzo cicho,
być „tym dobrym ”, „tym spokojnym”, tym co radę da
jak nie dolewać niczego do ognia i nie powodować krzyku.
Dorosłość przyszła bez zapowiedzi,
jakby ktoś pominął kilka lat,
więc teraz czuję ludzi za bardzo,
i siebie… trochę mniej niż świat.
Pre
Nie z nadwrażliwości to mam,
to nie jest cecha z horoskopu
to mięsień napięty od dziecka,
który pilnował domowego stropu.
Refren
Jestem dzieckiem od nastrojów,
radarem na cudzy stan,
zanim ktoś krzyknie ja już wiem,
że za chwilę zmieni się plan.
Uśmiech mam lekki, reakcje szybkie,
spokój noszony jak płaszcz,
ale pod spodem cały czas
ktoś nasłuchuje: „czy dziś będzie trzask”.
Jestem dzieckiem od nastrojów,
radarem na cudzy stan,
zanim ktoś krzyknie ja już wiem,
że za chwilę zmieni się plan.
Uśmiech mam lekki, reakcje szybkie,
spokój noszony jak płaszcz,
ale pod spodem cały czas
ktoś nasłuchuje: „czy dziś będzie trzask”.
Bridge – przemiana
Tylko że teraz uczę się powoli,
że nie każdy pokój to pole minowe,
że cisza może być odpoczynkiem,
a nie sekundą przed wybuchem głowy.
Że nie muszę ratować wszystkich,
że świat nie runie, gdy powiem „dość”,
i że moje serce nie jest radarem
ma prawo bić też tylko dla mnie.
Ostatni Refren – dojrzalszy
Byłem dzieckiem od nastrojów,
dziś uczę się własny mieć,
nie tylko wyczuwać cudze burze,
ale w swoim niebie spokojnie leżeć.
Już nie muszę być czujką świata,
nie wszystko zależy ode mnie
pierwszy raz w życiu słucham ciszy
i ona… nie brzmi jak moje zagrożenie.
