
Ballada o Anetce i zimowym Ełku
Male vocal, male voice, synthwave, lofi, pop, rock
MC DuckburgUndergound ·2:59

2:59
Ballada o Anetce i zimowym Ełku
Male vocal, male voice, synthwave, lofi, pop, rock
Creator: MC DuckburgUndergound Release Date: February 19, 2025
Lyrics
*(Zwrotka 1)*
Śnieg na ulicach, mróz chwyta za kołnierz,
Na Kilińskiego latarnia wciąż płonie.
W kieszeni drobniaki, serce na dłoni,
A w głowie myśl jedna – że czas nie dogoni.
*(Refren)*
**Kocham Anetkę, nie wiedziałem, co ja robię,**
Noc w Ełku zimna, a piwo wciąż gorzkie.
Na murze słowa, co w sercu krzyczą,
Gdzie jesteś, Anetko? Czy mnie usłyszysz?
*(Zwrotka 2)*
Warka w reklamówce, dłonie skostniałe,
Za rogiem Żabka, wspomnienia tak trwałe.
Przed tym sklepem, gdzie śmialiśmy się nieraz,
Teraz samotność gra smutny refrenas.
*(Refren)*
**Kocham Anetkę, nie wiedziałem, co ja robię,**
Noc w Ełku zimna, a piwo wciąż gorzkie.
Na murze słowa, co w sercu krzyczą,
Gdzie jesteś, Anetko? Czy mnie usłyszysz?
*(Mostek)*
Może jutro, gdy śnieg się stopi,
A czas zagoi te głupie kłopoty,
Znów staniesz tu obok, chwycisz za rękę,
I powiesz cicho: „Zawsze czekałam, kochanie…”
*(Ostatni refren – cicho, melancholijnie)*
**Kocham Anetkę, nie wiedziałem, co ja robię,**
Noc w Ełku zimna, a piwo wciąż gorzkie.
Na murze słowa, co w sercu krzyczą,
Gdzie jesteś, Anetko? Czy mnie usłyszysz?
[END]
