
Ślad
fast melodic emo rap, pop-trap beat, 140 BPM, upbeat energetic rhythm, driving electric guitar chords, rapid continuous vocal melody, catchy fast singing, emotional male vocals, punchy modern production, fast delivery, no instrumental breaks, tight arrangement,

Ślad
fast melodic emo rap, pop-trap beat, 140 BPM, upbeat energetic rhythm, driving electric guitar chords, rapid continuous vocal melody, catchy fast singing, emotional male vocals, punchy modern production, fast delivery, no instrumental breaks, tight arrangement,
Lyrics
Odcinam po tobie ślad,
Te nerwy z ostatnich lat,
Gdzie ciągle bywało źle,
To fakt (To fakt)
Odpinam ten cały balast,
Wyrzucam z myśli twój obraz,
Zanim udusi się,
Ktoś z nas (Ktoś z nas)
Zwyczajnie musimy to ciąć,
Zanim uderzę w to dno,
Choć trzyma mnie mrok, to robię ten krok,
I chyba już widzisz to ty.
Łapię zadyszkę w nocy,
gdy znowu widzę twój profil.
Myśli pracują na pełnych,
znowu zepsułaś mi grafik.
Wszystko we mnie pulsuje,
kiedyś to miało swój cel.
Zanim to wszystko zgasło,
byliśmy jak jeden ster.
Teraz mam puste ręce,
tylko te bzdury i gniew.
Oddałbym gruby hajs,
żeby wyciszyć ten śpiew.
Zostało nam zero,
omijam twój rejon,
nie wchodzę w te stany.
Znowu wbijasz mi się w sen,
znowu odnawiasz te rany.
Patrzę jak stoisz z boku,
zamiast po prostu już zniknąć.
Gdybym mógł cofnąć taśmę,
wiedziałbym jak cię ominąć.
Kto mi odda te lata?
Chcę wykasować ten start.
Gdy podawałaś mi rękę...
uznałbym to za żart.
Odcinam po tobie ślad,
Te nerwy z ostatnich lat,
Gdzie ciągle bywało źle,
To fakt (To fakt)
Odpinam ten cały balast,
Wyrzucam z myśli twój obraz,
Zanim udusi się,
Ktoś z nas (Ktoś z nas)
Zwyczajnie musimy to ciąć,
Zanim uderzę w to dno,
Choć trzyma mnie mrok, to robię ten krok,
I chyba już widzisz to ty.
Byliśmy nagle na szczycie,
jakby wygrana na loterii.
Zera na koncie nie grały,
nie było żadnej histerii.
Tylko my, odcięci od reszty,
a tacy mocni w tym planie.
Miałem cię blisko siebie,
wierzyłem w nasze przetrwanie.
((Słuchaj))
Masz to przed oczami?
Te dni, te ciągłe wyjazdy.
Masz to? Chcesz to zmazać?
Dla mnie to nie są żarty.
Słowa rzucane na wiatr,
ja, ty i wielka iluzja.
Kiedyś to miało swój urok,
dzisiaj to zwykła fuzja.
Gęsty klimat dokoła,
lecisz u mnie w dół z notowań.
Chcę wykasować twój uśmiech,
nie szukać więcej zachowań.
Niech to wreszcie przepadnie,
momenty ze złotej ery.
To była tania podróbka...
teraz widzę te numery.
Odcinam po tobie ślad,
Te nerwy z ostatnich lat,
Gdzie ciągle bywało źle,
To fakt (To fakt)
Odpinam ten cały balast,
Wyrzucam z myśli twój obraz,
Zanim udusi się,
Ktoś z nas (Ktoś z nas)
Zwyczajnie musimy to ciąć,
Zanim uderzę w to dno,
Choć trzyma mnie mrok, to robię ten krok,
I chyba już widzisz to ty.
Wszystko mi siada na karku,
kręci się wokół detali.
Kiedyś te drobne gesty...
chroniły nas od skandali.
Teraz oceniam to z dystansu,
chłodno patrzę na te błędy.
Nic mnie tu dzisiaj nie grzeje,
szukam już innej komendy.
Całkiem nowa trasa,
inne zasady na jutro.
Muszę układać to sam,
żeby nie skończyć za smętnie.
Co minęło to gruz.
Wiem, chociaż czasem w to brnę.
Czemu wciąż to analizuję?
Ziomek mi mówi, że dnie.
Beat drops back heavy and upbeat
Jasne, nie umiem odciąć,
tamtych spokojnych wieczorów.
Jasne, to już jest finał...
nie ma powrotu z tych torów.
Jasne. I błagam los,
niech mnie trzyma z daleka,
Zanim ktoś znowu wejdzie...
i zniszczy we mnie człowieka!
Odcinam po tobie ślad,
Te nerwy z ostatnich lat,
Gdzie ciągle bywało źle,
To fakt (To fakt)
Odpinam ten cały balast,
Wyrzucam z myśli twój obraz,
Zanim udusi się,
Ktoś z nas (Ktoś z nas)
Zwyczajnie musimy to ciąć,
Zanim uderzę w to dno,
Choć trzyma mnie mrok, to robię ten krok,
I chyba już widzisz to ty.
(Chyba już widzisz to ty...)
Czas to skończyć.
