MusicMint AI Music Generator Logo
MusicMint

Ballada o doliniarzu (Remastered)

soul,soft rock, blues, jazz, męski głos

TechnicalOutros2150·3:19

Lyrics

Na Starej Pradze się wychowałem,

Pośród grandziarzy, w rejwachu burd.

Już w podstawówce szkołę olałem,

By w miasto ruszyć po życia miód.

Na Różyckiego pod brata okiem,

Poznałem z grubsza złodziejski fach.

Stałem na świecy, byłem tycerem,

Na koniec krawcem, co kroi fant.

Miałem wzrok bystry i palce długie,

I różne sztuczki łapałem w lot.

Jak chłopak z miasta żyłem z dnia na dzień,

Z bratem dzieliłem złodziejski los.

Z poręki ojca wziął mnie do siebie,

Sławny doliniarz, sam Heniek Rak.

I na Centralnym było jak w niebie,

Farciło nam się przez wiele lat.

Było to dla mnie jak bułka z masłem

Lubiłem w tłoku przewalać, kraść.

Adrenalina szumiała w głowie,

A ja kroiłem za fantem fant.

Obciąć frajera, gdzie kitra piter,

Potem go czujnie z przysłonki - ciach.

Taka przewałka lepsza niż poker,

Życie nam słodzi i lubi nas.

Mamy na szyjach złote łańcuchy,

Na palcach fingle, w karmanach kesz.

Gdy pies nas zwija, trza się wykupić,

Złoto jest po to, by puścił pies.

A psiarnia z dworca haracz pobiera,

Za dzień trzy stówy zmianie trza dać.

By nas chronili przed mostowskimi,

Co to na serio chcą łapać nas.

Gdy do tramwaju dziesięciu wsiada,

I nagle znikąd robi się tłok,

Hurtem się wtedy leszczy okrada,

To w slangu SIATKA, na chama skok.

Na Święto Piwa do Kassel jadę,

Tam mnie nikt nie zna, kosi się szmal.

Także w Monachium sobie poradzę,

Fryc dobrze płaci, tam jest mój raj.

Fryc dobrze płaci, tam jest mój raj.

Tam jest mój raj.

Like this song? Create something similar