
Nostalgia (Remastered)
bossa nova jazz melancholia smutek czułość

Nostalgia (Remastered)
bossa nova jazz melancholia smutek czułość
Lyrics
Na niebie księżyc lśni, a we mnie splin.
A zima zła
Podeszła pod me drzwi,
I mróz skuł staw w parku za oknem.
Serce od dawna wie, że miłość ma
To płacz i ból,
Że kochać cię to pech,
Być może grzech, na ranę sól.
chorus
Dobrze wiesz, że ja,
Wciąż kocham cię choć sił mi brak,
Że łez wylanych nie jest mi żal.
Nie żal mi moich łez, tylko mych ust,
Gorących ust ,
Gdy wiatr rozwiewa śnieg,
I w okien szkło stuka bezgłośnie.
Ty jesteś jak ten cierń, co w sercu tkwi,
Nie daje żyć.
I tylko kiedy śnię
Zjawiasz się ty, już lepszy ty.
chorus
Dobrze wiesz, że ja,
Wciąż kocham cię choć sił mi brak,
Że łez wylanych nie jest mi żal.
Nie żal mi moich łez, nie żal mi ich,
Tylko tych dni,
Samotnych, długich dni,
Bez ciebie tak, pustych, markotnych.
Gdy zmęczy cię już świat i jego blichtr,
Zatęsknisz za,
Czułością moich rąk,
Pieszczotą ust, za ciepłem ich.
Za ciepłem ich.
Ciepłem ich.
