
Biała Dama (Delirium tremens)
Experimental Indie Rock, industrial rock, mathematical rhythms, distorted guitar riffs, darkwave atmosphere, sharp overdrive, ominous, complex time signatures, gritty male vocals, vaporwave textures, fast-paced, lo-fi grit production, 3D sound

Biała Dama (Delirium tremens)
Experimental Indie Rock, industrial rock, mathematical rhythms, distorted guitar riffs, darkwave atmosphere, sharp overdrive, ominous, complex time signatures, gritty male vocals, vaporwave textures, fast-paced, lo-fi grit production, 3D sound
Lyrics
Intro: Easy acoustic guitar
Verse 1
Nikt nie poszedł, nikogo nie cieszy,
Blady profil w wiązanej calèche'y.
Słodki owal i oczy jak studnie,
Patrzą w pustkę, patrzą tak obłudnie.
Lecz jest serce w tym wielkim pałacu,
Co ma lekkość wawelskiego arrasu.
Daj mi rączkę w mitence z pajęczyn,
W tym teatrze cieni i udręczeń.
Chorus
Biała damo! Ja w tobie tonę!
Płyną moje tęsknoty szalone!
O madonno nudnego cmentarza!
Nie straszyć powinnaś – lecz rozmarzać!
(Rozmarzać...)
Czemu milczysz, księżycowa gracjo?
Chcąc mi wmówić, żeś halucynacją?!
Epic solo
Verse 2
Pantalonki masz z haftów onirycznych,
Szal nie perski – lecz ektoplazmatyczny.
Krynolinę z astralu i z tęczy,
Twój widok mnie wabi i mnie męczy.
Jak balon odpływasz pod plafon,
Krążysz światłem ponad krakowską szafą.
W zalęknieniu i trumiennej tremie,
Kwiecie ciała zasianego w ziemię.
Chorus
Biała damo! Ja w tobie tonę!
Płyną moje tęsknoty szalone!
O madonno nudnego cmentarza!
Nie straszyć powinnaś – lecz rozmarzać!
(Rozmarzać...)
Czemu milczysz, księżycowa gracjo?
Chcąc mi wmówić, żeś halucynacją?!
Hook
Bridge
Tam za ścianą stary lokaj Łukasz,
W śnie się zrywa! I zapałek szuka!
Ciebie więcej niż śmierci się boi!
Bo już płyniesz, syreno koi...
Syreno powietrza...
Coraz wiotsza.
Nieżywsza.
Bledsza.
Przez kolejny różaniec... pokoi.
Solo
Verse 3
Gdzie uczeni powiedzieli: koniec!
Gdzie szyderczy woźnica w bikornie,
Swym humorem życie chce uprościć...
Tam ty wchodzisz w aurze swej piękności!
Tam zakwitasz fantazją bez nazwy!
Tam powiewasz suknią z ektoplazmy!
Chorus
Biała damo! Ja w tobie tonę!
Płyną moje tęsknoty szalone!
O madonno nudnego cmentarza!
Nie straszyć powinnaś – lecz rozmarzać!
(Rozmarzać...)
Czemu milczysz, księżycowa gracjo?
Chcąc mi wmówić, żeś halucynacją?!
End
