Księżyc w oknie, cichy stróż,
Patrzy na mnie, zna mój ból.
Wie, że chciałbym zerwać tak
Ten łańcuch, co mowę mi skrywa.
(Ten łańcuch, co mowę mi skrywa)
Każda gwiazda w górze drży,
Słysząc moje ciche sny.
Lecz dopóki noc oplata cieniem,
Milczę, z serca sączę niepewność.
(z serca sączę niepewność)
Teraz tylko w myślach czule
Szeptem układam każde słowo,
By do jutra nieść je w górze,
Odetchnąć z nadzieją nową.
(Odetchnąć z nadzieją nową)
Gdy promyk słońca wpadnie tu,
Ogrzeje twarz, doda sił
Roztopi strach, rozgoni cień, l
I wreszcie powiem tobie słowa te.
(I wreszcie powiem tobie słowa te)
( tobie słowa te)
(słowa te)