
Przysięga i jej ciąg dalszy
A bright, bouncy pop track kicks off with playful synths, handclaps, and a tight funk-inspired bassline. Verses use cheeky vocal delivery over sparking guitar stabs. Choruses explode with layered harmonies, brass stabs, and dynamic drum fills, finishing with a quirky instrumental outro.

Przysięga i jej ciąg dalszy
A bright, bouncy pop track kicks off with playful synths, handclaps, and a tight funk-inspired bassline. Verses use cheeky vocal delivery over sparking guitar stabs. Choruses explode with layered harmonies, brass stabs, and dynamic drum fills, finishing with a quirky instrumental outro.
Lyrics
Instrumental intro
Male vocal
Ja, biorę sobie Ciebie za żonę,
choć wiem, że czasem źle nam będzie,
pozbyć się Ciebie ciężko będzie.
A mamusię zapraszasz w odwiedziny
tylko raz w miesiącu, na pół godziny.
Obiecuję Ci, że będę najlepszym mężem
ale tylko obiecuję.
Female vocal
Ja, biorę sobie Ciebie za męża,
choć wiem, że świętym raczej nie będziesz.
Pozbyć się Ciebie to wyzwanie większe.
Obiecuję Ci miłość i cierpliwość w duszy,
gdy znów położysz skarpetki wśród poduszek.
Przysięgam, że Ci nie odpuszczę
do śmierci będziesz cierpiał katusze.
Obiecuję Ci, że będę najlepszą żoną
ale tylko obiecuję.
Male vocal
Byłem głupi, chciałem żony,
pomysł to był poroniony,
chciałem spokój, ciche życie,
teraz ciągłe to jej wycie
Miałem marzenia jak chłop normalny,
trafił mi się los fatalny.
aaaa aa aaaaa
Female vocal
Byłam głupia, chciałam męża,
A dostałam syczącego węża
Teraz tylko wszędzie hałas,
I marzenia dawno poszły w las
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Female vocal
przed telewizorem siedzi chłopisko
wielkiie brzuszysko zasłania mu wszystko
piwo wciąż żłopie - opanuj się chłopie
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Female vocal
Byłam głupia, chciałam męża,
Myślałam, że to bajka będzie, a to…
