
01. 09. 1939 godz 4:35
punk

01. 09. 1939 godz 4:35
punk
Lyrics
Verse 1
Rok trzydziesty dziewiąty, wrzesień
Cichy świt nad miastem śpi
Matko moja, czy ty widzisz?
Jak spokoju pęka nić
W moim oknie pierwsze słońce
Jeszcze złudną niesie pieśń
Ale w dali już słyszałem
Jak nadciąga wojny cień
Chorus
Niebo nad Warszawą
Płonie raną krwawą
Wszystko co kochałem
Dziś żegnam nad ranem
Chorus
Niebo nad Warszawą
Płonie raną krwawą
Wszystko co kochałem
Dziś żegnam nad ranem
Verse 2
Siostro moja, weź różaniec
Ojciec mundur już swój wdział
Przez podwórko biegną ludzie
Każdy z nich swój bagaż miał
W naszej kuchni raz ostatni
Zapach chleba, matki łzy
(Czy wrócimy jeszcze tu?)
(Czy zobaczym lepsze dni?)
Bridge
Nie pytaj mnie dokąd idę
Nie pytaj kiedy wrócę znów
Bo sam nie wiem czy przetrwamy
Ten pierwszy wojny grzmot
Verse 3
Teraz każdy dzień jest inny
Gdzie był dom - jest tylko dym
Na ulicach obce twarze
Obcy język, obcy hymn
Ale w sercu wciąż ta sama
Polska duma, polski bunt
(Zapamiętaj tamten wrzesień)
(Zapamiętaj każdy ból)
Chorus
Niebo nad Warszawą
Płonie raną krwawą
Wszystko co kochałem
Dziś żegnam nad ranem
(Żegnam nad ranem...)
