MusicMint AI Music Generator Logo
MusicMint

Syzyf w Garniturze

Smooth jazz/acoustic jazz, saksofon Vocals  Female, soft, whisper-like singing style Atmosphere: Soft and dreamy, a sound image that envelops the stillness of the night and the swaying of the heart Arrangement: Acoustic guitar or piano + double bass, sweep brush drums, modest horn Theme: Emotions that melt into the night, memories of love, whisper-like monologue

ImmutableMotet989·4:09

Lyrics

**[Intro]**

Ooo, znowu wieczór, znów ta sama gra,

Mój bohater wraca – *ależ too... PADAKA !!!*

**[Zwrotka 1]**

Codziennie ta sama mitologiczna sztuka,

On – jak Syzyf – pod górkę ciało wtacza.

Kamień? Nie, tu rola *kluczy i teczki*,

Co spadają w błoto – *hej, to nie droga do ucieczki!*

Przystanek, latarnia, trzy kroki do drzwi,

Lecz droga się kręci – *o, cholera, znów źle!*

Westchnie, podniesie się, błoto otrzepie,

I znów pełni *służbę* – *jak grecki heros w krawacie!*

Saksofon Solo

**[Pre-Chorus]**

A w pracy – *znów imieniny*,

Ktoś tam ostro lał impreza była chyba samego Odyna!*

On tylko *grzecznie* kiwał głową,

A teraz *ledwo stąpa* – *ale z honorem!*

**[Refren]**

Ooo, *Syzyf w garniturze*,

Co dzień tę samą trasę *męczy*,

Przewróci się, wstanie, *uśmiechnie się słodko*,

I znów toczy *swój kamień* – *pod blokiem!*

Piano Solo

**[Zwrotka 2]**

Rano *gładki* jak Apollo,

Wieczorem – *jak rozbite wino*.

Buty w błocie, krawat w kałuży,

Lecz *on nie skarży się* "Toż to wojownik domowych pieleszy!"

Winda? Nie, *schody to wyzwanie*,

Bo *trzeba pokonać* własne *zdanie*.

Gdy w końcu drzwi *otworzy z trzaskiem*,

Będzie *heroiczny* – *choć trochę zmaltretowany*.

Saksofon Solo

**[Hook]**

*I znów ta walka, i znów ta droga,*

*I znów upadek – lecz nie na długo!*

**[Zwrotka 3]**

Weekend? To *czas regeneracji*,

Kanapa go wchłonie *bez skargi, bez racji*.

Lecz w poniedziałek *znów ruszy w bój*,

Bo *firma wzywa* – a tam DRINKI jak znój!"

Dwa dni spokoju, *potem znów dramaty*,

Lecz ja wiem jedno – *on zawsze wróci, brudny, lecz kochany!*

**[Bridge]**

A ja tu czekam, *zupę grzeję,*

Śmieję się cicho – *bo znam te dzieje.*

Niech się przewraca, *niech się potyka,*

I tak go kocham – *mój *Syzyf który walczy bez pchania kamyka!*

Saksofon Solo

**[Outro]**

Ooo, *Syzyf w garniturze,*

Niech mu się *droga* *prostuje!*

A jak nie – *to trudno,*

I tak go *przygarnę* – *brudnego, zmęczonego, ale swojego!*

Koniec

Like this song? Create something similar