MusicMint AI Music Generator Logo
MusicMint

🖤🩸Krzyczę Milczeniem🩸🖤

emo, alternative rock, atmospheric,

🎧𝐏𝐢𝐭𝐫𝐞𝐨79🎧·8:26

Lyrics

Chodzę wśród ludzi jakby przez mgłę,

Ukryty w tłumie własnych myśli,

Na usta spada ten sam wyuczony śmiech,

Choć w środku gotuje się burza wciąż.

Nikt nie zauważa skrzywionych ramion,

Tłumię słowa gorzkie, chowam je pod skórą,

Pod maską spokojnych gestów, pozornych,

Trzymam głębokie rysy, których nie zakryje nikt.

Każda noc ciągnie mnie za rękę,

Oczy otwarte, wiara przecieka przez palce...

Czy ktoś mnie widzi naprawdę teraz?

Czy choć przez chwilę przestaję grać?

Cisza pod paznokciami,

Śniadanie z samotnością na stole,

Choć wokół tysiące par oczu,

Dziś znów jestem sam—i to boli!

Nie chcę twoich pustych spojrzeń,

Nie potrzebuję obietnic z ekranu,

Moje serce bije w trybie cichym,

Ale krzyczy głośniej niż świat.

Znajomi z obrazków, rozmowy na pół,

Poczucie obojętności rośnie, ściska gardło,

Chciałem być silny, nie dać się zranić,

Teraz nie różnię się od własnego cienia.

Pęknięcia na dłoniach to ślady prób,

Udawania, że dobrze, gdy wszystko jest źle,

Ciche spojrzenia, pytania bez słów,

Milczę głośniej niż każdy krzyk.

Znów to samo miejsce między wzrokiem ludzi,

Unikam pytań, chowam twarz w rękach,

Czy jeśli pęknę, ktoś sklei dzień?

Ile razy można spaść i nie zniknąć?

Nie ma tu ratunku,

Talerz pustych słów na śniadanie,

Wśród śmiechów i par, jestem snem na jawie,

Nie wołam już nikogo—wszystko milczy.

Płonę od środka, choć nikt nie zauważy,

Każdy gest jest jak szkło na skórze,

Przez ściany ciszy nie przebiję się głosem,

Znikam w przestrzeni pomiędzy dniami.

Kiedy świat się rozjaśnia przez chwilę,

Zatrzymuję się, nie czekam na znak.

Pozwalam cieniom spaść z moich barków,

W tych paru sekundach znów mogę oddychać.

Choć nie trwa to długo, jest prawdziwe,

W oddechu bez bólu kryje się cud,

Zamykam oczy, by zobaczyć jaśniej,

I choć samotny — nie jestem już sam.

Kiedy rozpadam się w środku, nie widać nic na zewnątrz,

Chociaż ręce drżą, nie puszczę tego, co gdzieś we mnie płonie.

Mówią: "Weź się w garść", a ja składam się z kawałków,

Sam próbuję poskładać to, czego nie widzi nikt.

Wszystko brzmi jak echo dawnych wersów,

Między słowami czytam swój upadek,

I choć chcę uciec, nie mam gdzie,

Więc zostaję tu – sam ze sobą.

Noc gra w głowie jak zacięta taśma,

Robię się przezroczysty na własne życzenie,

Zanim światło zgaśnie, chowam ostatnie myśli,

Nie czekam już na cud—trzymam zimno w dłoni.

Zmieniam się w wspomnienie wśród czyichś gestów,

Przeszłość jest tuż pod skórą, jak tatuaż,

Ciągle szukam znaczenia nawet w pustych dniach,

Bo tylko tak wiem, że jeszcze czuję.

Cisza—moja tarcza,

Zgubione słowa wewnątrz płuc,

Patrzę przez palce na swoje życie,

I tylko krzyk w środku mówi:

„Nie jestem z kamienia, po prostu pękam w środku”,

Nie chcę już biec, nie mam gdzie,

Z każdym dniem uczę się znikać,

W tej burzy jestem sobą... albo nikim.

Liczyłem kroki w ciemności bez końca,

Myślałem, że ból to znak, że żyję.

Teraz wiem — to echo pustki,

Co brzmi najgłośniej, gdy przestajesz wierzyć.

Każde „będzie lepiej” brzmiało jak wyrok,

Choć nikt nie krzyczał, ja słyszałem wszystko.

I jeśli zostanie coś po mnie w wersach,

Niech to będzie prawda, której nikt nie chciał słyszeć.

To moje pożegnanie z ciszą,

Z miejscem, gdzie każdy śmiech boli,

Zamiast uciekać – stoję, krwawiąc z wnętrza,

Z blizn układam hymn o tym, że żyję.

To nie koniec, choć koniec we mnie wrzeszczy,

Płonę bez płomienia, jak świeca pod skórą,

Nie szukam już ratunku—jestem swoim krzykiem,

I jeśli milczę... to znaczy, że krzyczę najgłośniej.

To nie koniec... to tylko cisza.

Like this song? Create something similar

Related AI Music Generators