
Rejs cover Zbychowiec
dixieland jazz, swing

Rejs cover Zbychowiec
dixieland jazz, swing
Lyrics
### Zwrotka 1
*Ma pan bilet? – A pan ma?
A skąd mam mieć. – No to wchodzimy!*
Tak się zaczyna ta nasza przygoda,
Na statku, co płynie przez rzekę i wodę.
Służbowo, na gapę, absurdalna scena,
W krainie beztroski – aż po bezkresny horyzont cienia.
### Refren
**Ej, patrz, jak życie obok nas mknie,
Patataj, patataj, maski wkładamy w grze.
W pięknych okolicznościach tej przyrody,
Jedno, co pewne – że to niepowtarzalne wody.**
### Zwrotka 2
Patrz, snopki siana, pies uwiązany,
A tu – proszę państwa – bal dla wybranych!
Inżynier Mamoń, krytyk kultury,
Zdecydowanie nie przepada za dłużyzny chmury.
*„Panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci!”*
W tle dialogów cienki splata się sznurek,
Lecz śmiejemy się, w tej nudnej szarości,
Bo może tu, na pokładzie, rodzą się nowe wartości.
### Refren
**Ej, patrz, jak życie obok nas mknie,
Patataj, patataj, maski wkładamy w grze.
W pięknych okolicznościach tej przyrody,
Jedno, co pewne – że to niepowtarzalne wody.**
### Zwrotka 3
*„Każdy może krytykować, ale aplauz potrzebny…”*
Na zebraniu, gdzie z treści jest tylko piana.
O sztuce syntezy, co zmęczenie splata –
Gimnastyka, śpiew – to nasz nowy świat.
*„Na każdym zebraniu ktoś pierwszy zaczyna…”*
Tu forma bez treści – pusta kraina,
Groźna jak pustka, co podkłada nam prawdy,
Które wpadają w wir absurdu i zdrady.
### Refren
**Ej, patrz, jak życie obok nas mknie,
Patataj, patataj, maski wkładamy w grze.
W pięknych okolicznościach tej przyrody,
Jedno, co pewne – że to niepowtarzalne wody.**
### Zwrotka 4
*Mnie się podobają melodie, które znam już na pamięć,*
Nie nowości, lecz te, co brzmią już w głowie.
Piosenka na fali, co płynie przez czas,
Niech niesie nas z wiatrem – jak wiatr wodzi nas.
W damskiej ubikacji kaowiec wspomniany,
Ale my wszyscy śmiejemy się sami.
Tę sztukę tworzymy – własną syntezę,
Bo w rytmie patataj każdy życie rozgrzeszy.
### Refren
**Ej, patrz, jak życie obok nas mknie,
Patataj, patataj, maski wkładamy w grze.
W pięknych okolicznościach tej przyrody,
Jedno, co pewne – że to niepowtarzalne wody.**
### Zakończenie
Wszystko już było, dialog i dłużyzna,
Na zebraniu metody, by ktoś pierwszy był przyznał.
Dokąd płynie ten statek? Odpowiedzi brak.
Ale wszyscy mówią: „Wchodzimy. Służbowo. Na szlak”.
### Zakończenie
Wszystko już było, dialog i dłużyzna,
Na zebraniu metody, by ktoś pierwszy był przyznał.
Dokąd płynie ten statek? Odpowiedzi brak.
Ale wszyscy mówią: „Wchodzimy. Służbowo. Na szlak”.
END
END
end
