dopóki amarantu (folk)

Lyrics
Słyszę granatowe westchnienie,
błękitne zapomnienie,
w płaczu szlochaniem płynące.
Nie licz mi czasu,
gdy różaną melodią myślę.
Nie zabieraj mi raju...
Chcę tu pobyć,
egzotycznymi barwami śpiewać,
dopóki amarantu
w mym oddechu starczy.
Nie zabieraj mi raju...
Zanim powiodą mnie ścieżki
żwirem szumiące ziemisto.
W głazy dźwięczące grafitowo
Przeobrażą się drogi.
Porażą mnie blaskiem,
pioruny żalu i niepokoju,
po czym wessą się w krwiobieg,
i pożywią moją krwią.
A ona,
piękna i powabna,
zatańczy walca ostatniego,
purpurowo szeleszcząc falbanką,
purpurowo szeleszcząc falbanką.
Nie zabieraj mi raju... nie zabieraj...
Słyszę granatowe westchnienie, błękitne zapomnienie...
Chcę tu pobyć... dopóki amarantu,
dopóki amarantu,
dopóki amarantu.
Nie zabieraj mi raju, nie zabieraj...
meaning in english:
I hear a navy sigh,
blue oblivion,
flowing in sobs of weeping.
Don't count my time,
when I think in rosy melody.
Don't take my paradise...
I want to stay here,
sing with exotic colors,
as long as amaranth
lasts in my breath.
Don't take my paradise...
Before paths lead me
earthily rustling with gravel.
Into graphite-resounding boulders
The roads will transform.
They will stun me with their blaze,
thunderbolts of regret and unease,
then seep into the bloodstream,
and feed on my blood.
And she,
beautiful and alluring,
will dance the last waltz,
rustling purple frill,
rustling purple frill.
Don't take my paradise... don't take...
I hear a navy sigh, blue oblivion...
I want to stay here... as long as amaranth,
as long as amaranth,
as long as amaranth.
Don't take my paradise, don't take...
