
Przed świtem nadziei
A bright, uplifting contemporary pop track about hope. Mid-tempo, 120 BPM. Features a clean electric guitar intro, transitioning into a driving synth-pop beat with a warm, inspirational male/female vocal harmony. The mood is soaring and optimistic, similar to modern radio hits

Przed świtem nadziei
A bright, uplifting contemporary pop track about hope. Mid-tempo, 120 BPM. Features a clean electric guitar intro, transitioning into a driving synth-pop beat with a warm, inspirational male/female vocal harmony. The mood is soaring and optimistic, similar to modern radio hits
Lyrics
(intro)
(Zwrotka 1)
Gdy niebo przygasa pod ciężarem chmur,
A cisza w pokoju wyrasta jak mur,
Nie szukaj na siłę wielkiego wybuchu,
Nadzieja przychodzi po cichu, na palcach, w bezruchu.
(Refren)
To Urszula jest słońcem, co wschodzi w połowie nocy,
Daje nam skrzydła, gdy braknie już tchu i mocy.
Jak mały płomień, co mrok na kawałki tnie,
Mówi: „Wytrzymaj, to jeszcze nie kończy się”.
(solo)
(Zwrotka 2)
Może to zapach kawy o siódmej rano,
Albo to słowo, co wczoraj niechcący skłamano,
A dzisiaj naprawia świat prostym gestem ręki,
Zmieniając w muzykę te najtrudniejsze lęki.
(Refren)
To Urszula jest słońcem, co wschodzi w połowie nocy,
Daje nam skrzydła, gdy braknie już tchu i mocy.
Jak mały płomień, co mrok na kawałki tnie,
Mówi: „Wytrzymaj, to jeszcze nie kończy się”.
(solo)
(Zwrotka 3)
Nie musisz od razu widzieć całego brzegu,
Wystarczy ten krok, choćbyś szedł w gęstym śniegu.
Ona jest ziarnem, co pęka pod twardą ziemią,
Budząc te siły, co w każdym z nas pewnie drzemią.
(Refren)
To Urszula jest słońcem, co wschodzi w połowie nocy,
Daje nam skrzydła, gdy braknie już tchu i mocy.
Jak mały płomień, co mrok na kawałki tnie,
Mówi: „Wytrzymaj, to jeszcze nie kończy się”.
(solo)
(Zwrotka 4)
Więc jeśli dziś czujesz, że tracisz swój pewny grunt,
W sercu cichutko podnieś ten mały bunt.
Spójrz w stronę okna, tam gdzie się rodzi dzień,
Nadzieja to światło, co zawsze wygrywa z cień.
(Refren)
To ona jest słońcem, co wschodzi w połowie nocy,
Daje nam skrzydła, gdy braknie już tchu i mocy.
Jak mały płomień, co mrok na kawałki tnie,
Mówi: „Wytrzymaj, to jeszcze nie kończy się”.
(outtro)
