
Heroina się musi wyszaleć (Remastered)
bossa nova, jazz, reggae,

Heroina się musi wyszaleć (Remastered)
bossa nova, jazz, reggae,
Lyrics
Dziś zaczniemy wszystko od zera,
Ja scenariusz, napiszę tu w mig.
Ty z miłości będziesz umierał,
Heroinę ja zagram jak nikt.
Utkam akcję od słowa do słowa,
Tak by z biglem potoczył się film,
Mocny prolog, w alkowie rozmowa,
Lokaj w czerni i intrygi nić.
Dużo zbliżeń, stop klatek, a cięcie,
Tylko wtedy, gdy ocean łez.
Drobny deszcz, auta ślizg na zakręcie,
Ty z kliniki list długi mi ślesz.
Akcję zwalniam, by mocniej przyspieszyć,
Ty już zdrowy napadasz na bank.
Potem Moskwa, Rzym nocą i Cieszyn,
Bo w Cieszynie ja rodzinkę mam.
solo gitara
Potem znowu Holywood i bale,
Wielkie lustra, kreacje jak sen.
Heroina się musi wyszaleć,
A ty za mną się włóczysz jak cień.
Mnie na rękach tu noszą hrabiowie,
Książę Kentu wypalił se w łeb,
Honorowo się znalazł, nie powiem,
To dżentelmen, nie jakiś tam kiep.
Wielbicieli wokoło bez liku,
A ty cierpisz, szalejesz bez tchu,
A ja tańczę na balach do świtu,
I w szampanie się kąpię co rusz.
Szejka syn, ambasador i konsul,
Tracą forsę, że aż szkoda ich.
Złoto, perły, diamenty i kolie,
Już od rana, pod drzwi znoszą mi.
solo gitara
Ja ci zawsze coś z tego odpalam
Na otarcie rzęsistych twych łez.
I to będzie historia wspaniała,
No i film będzie miał hepi end.
Będzie miał hepi end.
Hepi end.
