
Zima
electronic drums, contemporary hip hop, male voice

Zima
electronic drums, contemporary hip hop, male voice
Lyrics
Intro instrumental
Verse
Gdzie się bezkresne pola schowały
Śniegiem okryte w puchu bajkowym,
Dziś czerń nie daje nadziei małej
Dni ciemne gubią jutra podkowy.
Verse
Czemu mróz – rzeźbiarz zagubił dłuto?
Ciepłem deszczowym lubi się chwalić,
Pustka gałęzi ponurą nutą
Smutku melodią straszy z oddali.
Chorus
Gdzie się bezkresne pola schowały
Śniegiem okryte w puchu bajkowym,
Dziś czerń nie daje nadziei małej
Dni ciemne gubią jutra podkowy.
Verse
Nie ma już teraz zim malowniczych
Piękne kolory odeszły wniwecz,
Pogoda nasze nastroje ćwiczy,
Wnikając w dusze dotąd szczęśliwe.
Break: instrumental solo
Verse
Tekst wyżej powstał już dawno temu
Nie tęsknię jednak za zimą teraz,
W tym roku sprawia dużo problemów
Nerwów objawy co dzień otwiera.
Verse
Bo ile razy można odśnieżać
Piaskiem lub solą lód posypywać,
Trzeba by chyba użyć pacierza
By z białym puchem zakończyć żniwa.
Chorus
Czekałem za zimą dawno temu
Nie tęsknię jednak za zimą teraz,
W tym roku sprawia dużo problemów
Nerwów objawy co dzień otwiera.
Outro
Ludziom się zbiera już na wymioty
Czekają tęsknie na oddech wiosny,
Znudził się im już mrozowy dotyk
Dni chcą z zielenią, ciepłych, radosnych.
Music to end
