
Pączkowa Rapsodia
a lively melody in a disco-polo rhythm, happy, male vocal

Pączkowa Rapsodia
a lively melody in a disco-polo rhythm, happy, male vocal
Lyrics
(Verse 1 )
Dzisiaj dieta się nie trzyma
Pączki rządzą, brzuch się wzdyma
Jeden, drugi, może trzeci?
Nie liczę kalorii - czwartek zleci!
(Chorus)
W Tłusty Czwartek nie ma ściemy
Pączki jemy, aż pękniemy
Niechaj się brzuszek zaokrągli
Kalorii dużo? to czwartku początki!
(Verse 2)
Fit kolega w kąt odchodzi
Mówi: "Nie jem!" – wzrokiem wodzi
Już podjada, już się łamie
Lukier w głowie robi zamęt!
(Chorus)
W Tłusty Czwartek nie ma ściemy
Pączki jemy, aż pękniemy
Niechaj się brzuszek zaokrągli
Kalorii dużo? to czwartku początki!
(Verse 3)
Mówią, że kalorii za wiele
W jednym pączku, przyjaciele
Dziś nie myślę o figurze
Tylko o pączkowej fit posturze!
(Chorus)
W Tłusty Czwartek nie ma ściemy
Pączki jemy, aż pękniemy
Niechaj się brzuszek zaokrągli
Kalorii dużo? to czwartku początki!
