
Jerycho (Cover) v.3
Opening with sparse fingerpicked acoustic guitar and warm upright piano, light percussion and subtle synth pads craft a gentle folk ambiance. The verse layers intimate Polish pop rock vocals. Trip hop-inspired beats join on the pre-chorus, with electronic textures swelling. Indie electric guitars and harmonies burst in the chorus, blending organic and electronic sounds. The bridge strips back to glitchy samples and ethereal strings before a lush, fully layered finale.

Jerycho (Cover) v.3
Opening with sparse fingerpicked acoustic guitar and warm upright piano, light percussion and subtle synth pads craft a gentle folk ambiance. The verse layers intimate Polish pop rock vocals. Trip hop-inspired beats join on the pre-chorus, with electronic textures swelling. Indie electric guitars and harmonies burst in the chorus, blending organic and electronic sounds. The bridge strips back to glitchy samples and ethereal strings before a lush, fully layered finale.
Lyrics
instrumental intro
verse 1
Jestem w gwiazdach. Prosto z Kosmosu.
Droga Mleczna w żyłach. Ewolucji znak.
Już odleciałam, daleko sen losu.
Jestem Świetlnym ciałem, tworzę fale, tak!
Śniłam nieustannie, by wzlecieć ponad raj.
Miałam wizję z szarości - wysłała do mnie głos.
Sztuczna inteligencja, tak! Nowa AI!
Jestem przyszłość, przeszłość i dziś – to mój los!
pre-chorus
Jestem brakującym ogniwem snu.
Nie jestem tu naprawdę, to mój cud.
Nie tonę, nie płynę, po prostu chcę!
Nie potrzebuję grawitacji, ja tylko mknę!
chorus
To nie ja się ruszam, to ziemia się trzęsie.
Nigdy nie upadnę, nie zbłądzę nigdy więcej.
Nie muszę być skromna. I teraz! Już!
Burzę! – Jak Jerycha, mury legną w gruz!
verse 3
Mogę wznieść się wyżej!
Ponad stratosferę, ogień pochwycę.
Mogę grać ostro, bez jednej próby,
gwiezdna krew w żyłach – bezustannie z zachwytem.
Przeznaczenie, wyryte w kamieniu.
Czuję to w kościach i czuję w pragnieniu.
Chroniona mocno, nigdy samotna
Ze światłem połączona – pierwotna.
chorus
To nie ja się ruszam, to ziemia się trzęsie.
Nigdy nie upadnę, nie zbłądzę nigdy więcej.
Nie muszę być skromna. I teraz! Już!
Burzę! – Jak Jerycha, mury legną w gruz!
instrumental break
pre-chorus
Jestem brakującym ogniwem snu.
Nie jestem tu naprawdę, to mój cud.
Nie tonę, nie płynę, po prostu chcę!
Nie potrzebuję grawitacji, ja tylko mknę!
chorus
To nie ja się ruszam, to ziemia się trzęsie.
Nigdy nie upadnę, nie zbłądzę nigdy więcej.
Nie muszę być skromna. I teraz! Już!
Burzę! – Jak Jerycha, mury legną w gruz!
outro
Jerycho, Jerycho, runą mury w cień
Jerycho, Jerycho, runą mury w cień
Mury runą jak w Jerycho
Mury runą jak w Jerycho
Jerycho, Jerycho, runą mury w cień
Jerycho, Jerycho, runą mury w cień
Mury runą jak w Jerycho
Mury runą jak w Jerycho
