
Nic się nie dzieje
A lush modern pop arrangement, beginning with subtle piano and airy pads supporting spoken-word poetry. Gradual layering introduces gentle fingerstyle guitar, distant synth textures, and sparse percussion. Each verse crescendos as harmonies and soaring strings join, bringing emotive depth.

Nic się nie dzieje
A lush modern pop arrangement, beginning with subtle piano and airy pads supporting spoken-word poetry. Gradual layering introduces gentle fingerstyle guitar, distant synth textures, and sparse percussion. Each verse crescendos as harmonies and soaring strings join, bringing emotive depth.
Lyrics
Boża krówka przysiadła na liściu
i odpoczywa
Jakby czas przestał istnieć
Jakby cały świat skurczył się
do jednego zielonego liścia
Żaba zarechotała w stawie
donośnie,
zaznaczając swoją obecność
po chwili jednak
znów zapanowała cisza
tylko delikatne pluski wody
i szelest trzcin słychać w tle
Nic się nie dzieje
świat się kręci
świeci słońce
wiatr przegania chmury po niebie
Nic się nie dzieje
Pasikonik przeskoczył
na kolejne źdźbło trawy
trawa zadrżała,
po czym znów znieruchomiała
zatopiona w słońcu, jak w letnim śnie
W oddali zaszczekał pies
Raz, drugi, po czym ucichł
Jakby sam siebie przestraszył
Lub stracił powód do szczekania
Nic się nie dzieje
A jednak wszystko trwa
świat się kręci w swoim rytmie
słońce świeci
rzucając ciepłe promienie na liście
Wiatr przegania chmury
po bezkresnym niebie
leniwie, bez pośpiechu
Nic się nie dzieje
Nic się nie dzieje
pszczoły bzyczą nad kwiatami
motyl frunie lekko, bez trosk
zatańczył chwilę w powietrzu
i zniknął między krzewami
ptaki śpiewają swoje trele - morele
każdy z nich inny,
a jednak wszystkie tworzą jedną melodię
gdzieś między gałęziami
wiewiórki zbierają zapasy
ich rude ogony znikają
i pojawiają się jak iskry wśród liści
Dzięcioł stuka w drzewo
rytmicznie, cierpliwie
jakby wystukiwał kod
dla tych, którzy umieją słuchać
Nic się nie dzieje
świat się kręci
świeci słońce
wiatr przegania chmury po niebie
Nic się nie dzieje
Nic się nie dzieje
Ale nie ma śmiechu dzieci w oddali
nie słychać rozmów, kroków
z kominów nie snuje się dym
nie dzwoni telefon, nie pędzi auto
nie ma krzyku, nie ma pośpiechu
Chwila - stop
Stop
Ten świat przecież tętnił życiem
A gdzie są ludzie?
Czy zapomnieli o tym miejscu?
Czy odeszli na chwilę, czy na zawsze?
Czy to świat po nas - czy tylko świat bez nas?
Zbyt cicho
Zbyt spokojnie
Nic się nie dzieje
I właśnie to zaczyna niepokoić
