
Znikająca kupa
Motown funk, soul, r&b, male vocal, back-vocals
ReggaeGenre770·2:21

2:21
Znikająca kupa
Motown funk, soul, r&b, male vocal, back-vocals
Creator: ReggaeGenre770Release Date: January 28, 2025
Lyrics
[orchestra solo]
**[Intro]**
Wychodzę z psem na spacer wesoły,
On biega w liściach, jak w drodze do szkoły.
Łapki wirują, ogon świszczy jak bat,
A ja już czuję, że nadejdzie ten czas.
---
**[Verse 1]**
Pies się kręci, no klasyka dnia,
Raz w prawo, raz w lewo – o, to jego gra!
Odwracam głowę, no przecież nic się nie stanie,
Patrzę z powrotem... kupa w liściach zostanie.
---
**[Chorus]**
Gdzie ta kupa? Przed chwilą tu była!
W liściach gęstych się ukryła.
Choćbym grzebał w każdej stercie,
Znów mnie złość łapie, aż w duszy wierci!
---
**[Verse 2]**
Pies udaje, że niczego nie wie,
Patrzy na mnie ciekawy, a ja szukam w gniewie.
Liść na liściu, gdzieś to musi być,
A ja mam ochotę na to wszystko wyć!
Uuuuuuuuu
---
**[Chorus]**
Gdzie ta kupa? Gdzieś się schowała!
Jak ninja znikła, choć nie była mała.
Szukałem w prawo, grzebałem w lewo,
A pies udaje, że jest to jego niebo!
---
**[Bridge]**
Myślę czasami: „Czy to nie spisek?”
Pies ma swój plan – niewidzialny uśmiech.
Bo kiedy kupa zniknie, a ja się wściekam,
On tylko merda, jakby mnie przeganiał w biegach.
---
**[Chorus]**
Gdzie ta kupa? Gdzieś się skryła!
W liściach gęstych się utopiła.
Chociaż szukam, choćbym prosił,
Liści tysiące, będą ją nosić!
---
**[Outro]**
Wracam do domu zrezygnowany,
W liściach ta kupa już nie do rozpoznania.
Pies na kanapie, w oczach błysk szczęścia,
A ja załamany szukam wciąż sensu istnienia.
**[End]**
**[Intro]**
Wychodzę z psem na spacer wesoły,
On biega w liściach, jak w drodze do szkoły.
Łapki wirują, ogon świszczy jak bat,
A ja już czuję, że nadejdzie ten czas.
---
**[Verse 1]**
Pies się kręci, no klasyka dnia,
Raz w prawo, raz w lewo – o, to jego gra!
Odwracam głowę, no przecież nic się nie stanie,
Patrzę z powrotem... kupa w liściach zostanie.
---
**[Chorus]**
Gdzie ta kupa? Przed chwilą tu była!
W liściach gęstych się ukryła.
Choćbym grzebał w każdej stercie,
Znów mnie złość łapie, aż w duszy wierci!
---
**[Verse 2]**
Pies udaje, że niczego nie wie,
Patrzy na mnie ciekawy, a ja szukam w gniewie.
Liść na liściu, gdzieś to musi być,
A ja mam ochotę na to wszystko wyć!
Uuuuuuuuu
---
**[Chorus]**
Gdzie ta kupa? Gdzieś się schowała!
Jak ninja znikła, choć nie była mała.
Szukałem w prawo, grzebałem w lewo,
A pies udaje, że jest to jego niebo!
---
**[Bridge]**
Myślę czasami: „Czy to nie spisek?”
Pies ma swój plan – niewidzialny uśmiech.
Bo kiedy kupa zniknie, a ja się wściekam,
On tylko merda, jakby mnie przeganiał w biegach.
---
**[Chorus]**
Gdzie ta kupa? Gdzieś się skryła!
W liściach gęstych się utopiła.
Chociaż szukam, choćbym prosił,
Liści tysiące, będą ją nosić!
---
**[Outro]**
Wracam do domu zrezygnowany,
W liściach ta kupa już nie do rozpoznania.
Pies na kanapie, w oczach błysk szczęścia,
A ja załamany szukam wciąż sensu istnienia.
**[End]**
