
Amnezja
male vocal hard rock

Amnezja
male vocal hard rock
Lyrics
Umówmy się na...
Na amnezję
Umówmy się na...
Na milczenie
No nie bój się
przecież cię nie zjem
No przecież cię
niezjem
jeszczenie
Kocham cię kocham całym sercem
Pragnę cię pragnę jeść łyżkami
Lecz moja dusza jest w rozterce
gdy mnie tak męczysz pytaniami
Umówmy się na...
Na amnezję
Umówmy się na...
Na milczenie
No nie bój się
przecież cię nie zjem
No przecież cię
niezjem
jeszczenie
No przecież jak smycz poluzujesz
Nic złego się nie stanie zaraz
A może sama to poczujesz
że brak ufności to jest balast
Umówmy się na...
Na amnezję
Umówmy się na...
Na milczenie
No nie bój się
przecież cię nie zjem
No przecież cię
niezjem
jeszczenie
Umówmy się że zostawimy
że zostawimy bez kontroli
Chociaż ułamek prywatności
Umówmy się że to nie boli
Umówmy się na...
Na amnezję
Umówmy się na...
Na milczenie
No nie bój się
przecież cię nie zjem
No przecież cię
niezjem
jeszczenie
