
10 elfów
"GenreBender Apocalypse" – a hilarious 3-minute track that starts as somber Gregorian chant in a cathedral, suddenly drops into brutal death metal with cookie monster vocals screaming about lost Wi-Fi. At 0:45 it pivots to bubbly K-pop with aegyo “oppa gangnam style” chorus, then gets hijacked by 1920s ragtime piano. Verse two is trap 808s with autotuned mumble rap about taxes, interrupted by polka accordion solo. Bridge turns into dramatic Italian opera soprano belting “mamma mia the router is dead!”, ending in vaporwave lo-fi beats while a lonely kazoo plays the original chant melody. Pure chaos, zero chill, maximum ear confus

10 elfów
"GenreBender Apocalypse" – a hilarious 3-minute track that starts as somber Gregorian chant in a cathedral, suddenly drops into brutal death metal with cookie monster vocals screaming about lost Wi-Fi. At 0:45 it pivots to bubbly K-pop with aegyo “oppa gangnam style” chorus, then gets hijacked by 1920s ragtime piano. Verse two is trap 808s with autotuned mumble rap about taxes, interrupted by polka accordion solo. Bridge turns into dramatic Italian opera soprano belting “mamma mia the router is dead!”, ending in vaporwave lo-fi beats while a lonely kazoo plays the original chant melody. Pure chaos, zero chill, maximum ear confus
Lyrics
Dziesięciu wesołych elfów
Dziesięciu wesołych elfów pakowało prezenty w nocy,
jeden wpadł do worka z zabawkami – zostało ich dziewięciu.
Dziewięciu wesołych elfów piekło pierniki w piecu,
jeden zjadł za dużo ciasta i brzuch go rozbolał strasznie – zostało ich ośmiu.
Ośmiu wesołych elfów malowało bombki na choinkę,
jeden pomalował sobie nos na czerwono – zostało ich siedmiu.
Siedmiu wesołych elfów naprawiało sanki Mikołaja,
jedne sanki ruszyły za wcześnie – zostało ich sześciu.
Sześciu wesołych elfów bawiło się z reniferami,
jeden dostał poroże na głowę – zostało ich pięciu.
Pięciu wesołych elfów tańczyło przy kominku,
jeden zasnął w skarpetce świątecznej – zostało ich czterech.
Czterech wesołych elfów lepiło bałwana w ogrodzie,
jeden został w środku bałwana – zostało ich trzech.
Trzech wesołych elfów piło kakao z piankami,
jeden utopił się w kubku (z czekolady) – zostało ich dwóch.
Dwóch wesołych elfów zawijało ostatnie prezenty,
jeden przykleił się taśmą na amen – został tylko jeden.
Jeden wesoły elf wołał: „Hurra, skończyliśmy robotę!”
poszedł spać pod choinkę… i rano nie było już żadnego!
Refren (po każdym wersie):
Hej-ho, hej-ho, elfów coraz mniej!
Hej-ho, hej-ho, święta idą wbrew!
Hej-ho, hej-ho, pakujemy w noc,
a jutro Mikołaj powie: „Gdzie jest moja moc?!”
A gdy nastał ranek, Mikołaj spojrzał wkoło…
zero elfów! Tylko same prezenty i bałagan wkoło.
Wtedy z komina dobiegło ciche: „Hick!”
To dziesięć elfów spało w worku… po małym świątecznym drinku!
Hej-ho, hej-ho, wszyscy znowu są!
Hej-ho, hej-ho, święta trwają w nas!
