O, jaka cisza błoga,

Lyrics
Zwrotka 1
O, jaka cisza błoga,
gdy małżonka droga
wyprowadziła się.
Zabrała swoje łachy,
opróżniła szafy,
wreszcie spokój mam!
Refren
Nie ma marudzenia,
ciągłych pytań bez znaczenia,
kto dziś zmywa, a kto pranie,
teraz wolność mam na stanie!
Zwrotka 2
Mieszka teraz u mamusi,
niech tam z nią się teraz kłóci.
Niech jej zrzędzi, niech narzeka,
a ja spokój mam na wieki!
Refren
Nie ma marudzenia,
ciągłych pytań bez znaczenia,
kto dziś zmywa, a kto pranie,
teraz wolność mam na stanie!
qutro
wreszcie spokój, wreszcie cisza
jej krzyk już nie brzęczy w uszach
