Cudowny chłopak

Lyrics
(Zwrotka 1)
W pokoju pełnym gwiazd, przyklejonych do sufitu
Budujesz własny świat, z dala od zachwytu
Kask astronauty lśni, chroni przed wzrokiem szarym
Gdzie każde „cześć” na korytarzu wydaje się ciężarem
Lustro to tylko szkło, nie mówi całej prawdy
A świat pod stopami bywa czasem zbyt twardy.
(Refren)
Lecz nie urodziłeś się, by wtopić się w ten tłum
Twój szept jest głośniejszy niż tysiąca głosów szum
Może i twarz jest mapą przebytych bitew i dróg
Ale to serce wybiera, gdzie postawić próg
Jesteś cudem, co idzie pod prąd podniesioną głową
Piszesz swą historię każdego dnia na nowo.
(Zwrotka 2)
Halloweenowy bal, maska na innej masce
Usłyszeć o jeden szept za dużo – to boli najbardziej
Lecz po nocy przychodzi świt, w kolorze letniej sukienki
Ktoś usiądzie obok przy stole, poda kubek do ręki
Bo przyjaźń nie patrzy na to, co widzą tylko oczy
Ona czuje to światło, które z ciebie broczy.
(Mostek)
Siostra, co w cieniu czeka, byś wreszcie ją zauważył
Rodzice, co w dłoniach trzymają lęk Twoich marzeń
Wszyscy krążymy wokół, jak planety wokół słońca
Bo Twoja odwaga nie ma granic ani końca.
(Refren)
Lecz nie urodziłeś się, by wtopić się w ten tłum
Twój szept jest głośniejszy niż tysiąca głosów szum
Może i twarz jest mapą przebytych bitew i dróg
Ale to serce wybiera, gdzie postawić próg
Jesteś cudem, co idzie pod prąd podniesioną głową
Piszesz swą historię każdego dnia na nowo.
((Finał))
Zdejmij ten kask, już nie musisz się chować
Świat jest gotowy, by Twoją jasność poczuć i zachować
Wybierz bycie dobrym, gdy racja krzyczy w głos
Zmień jednym gestem czyjś niepewny los...
Jesteś cudem.
Po prostu cudem.
