Totalnie Zwyczajny Spacereq

Lyrics
Chodzę sobie po Barcelonie
Budynki nie są wcale skromne
Wokoło tłum ludzi, tu tętni życiem
Gelato pichcą znakomicie
W prawej kieszeni komóra i Motet
Na drzewach zamiast zieleni fiolet
Odbijają palmy owszem
Są widoczne różnice między Katalonią a Mazowszem
Nie ma kamer na balkonach
Pachnie jaśminem Barcelona
Supermerkatów jest w tuj sporo
Uważam na pickpocketów, bo rzeczy biorą
Kraina graffiti i podziemnych przejść
W La Boquerii polecam coś zjeść
Na La Rambli trwają remonty
W liczbie motorów Katalończycy biją rekordy
Dla mnie to żenada i breja
Żadni nie śmigają na Harleyach
Pozdrawiam na środku ulicy
Jak pali się czerwone światło sygnalicy
